Zawodnicy o meczu Wisła - St. Petersburg HC
- Pierwsze minuty były bardzo nerwowe, popełniliśmy wtedy ze 2-3 faule w ataku. Później było lepiej, dobrze pracowała obrona, poszły kontrataki i z tego się wzięło prowadzenie. W poprzednich meczach miałem słabą skuteczność i byłem na siebie zdenerwowany, dzisiaj jednak mi się udawało, miałem 100% skuteczności i jestem z tego zadowolony. Mam nadzieję, że w następnych meczach będzie podobnie - powiedział po meczu z wicemistrzem Rosji Adam Wiśniewski. Zapraszamy do lektury pomeczowych wypowiedzi zawodników.
Arkadiusz Miszka (skrzydłowy Wisły Płock): Mamy ważne dwa punkty, z których się bardzo cieszymy. Przez pierwsze 10 minut było trochę nerwowo, ale potem się uspokoiliśmy i graliśmy dobrze w ataku i bardzo pewnie w obronie. O taką grę nam właśnie chodzi. Około 45 min dało o sobie znać zmęczenie i popełniliśmy kilka głupich błędów, ale można było się tego spodziewać, skoro prawie cały mecz graliśmy w 7-8 zawodników. Ostatnie 15 minut było w naszym wykonaniu słabe, ale to tylko i wyłącznie przez zmęczenie. Najważniejsze jednak, że wcześniej zdołaliśmy odjechać Petersburgowi na tyle bramek, że udało nam się dowieźć do końca to zwycięstwo. To jest dobry zespół i spodziewaliśmy się, że będzie ciężko o dwa punkty i cały mecz będzie przebiegał bramka za bramkę. Oby więcej takich meczów.
Adam Wiśniewski (skrzydłowy Wisły Płock): Pierwsze minuty były bardzo nerwowe, popełniliśmy wtedy ze 2-3 faule w ataku. Później było lepiej, dobrze pracowała obrona, poszły kontrataki i z tego się wzięło prowadzenie. W poprzednich meczach miałem słabą skuteczność i byłem na siebie zdenerwowany, dzisiaj jednak mi się udawało, miałem 100% skuteczności i jestem z tego zadowolony. Mam nadzieję, że w następnych meczach będzie podobnie. Byliśmy solidnie przygotowani do tego spotkania, Rosjanie grali to zawsze grają. My nic nowego nie wymyśliliśmy, oni także, każdy z drużyn grała po prostu swoją piłkę. W drugiej połowie przeciwnicy wyszli trochę agresywniej w obronie, odłączyli Nikolę i zostawili nas 5 na 5. Trochę taka gra u nas szwankuje, ostatnio podobne problemy mieliśmy w Legnicy, ale cały czas nad tym pracujemy. W szatni mobilizowaliśmy się na drugą połowę, żeby przycisnąć ich jeszcze mocniej, ale stało się nieco inaczej i trochę nas doszli. Gramy mecze co 3 dni, dużo wyjazdów mamy i gdzieś w nogach i głowach to wszystko jest, ale trzeba grać dalej. Wszyscy na świecie tak grają i my też do tego jesteśmy przygotowani. Jeszcze mamy do rozegrania trzy mecze w takim trybie, potem będą dwa tygodnie przerwy i mam nadzieję, że przez ten czas złapiemy trochę zdrowia.
Piotr Chrapkowski (rozgrywający Wisły Płock): Chciałbym podziękować naszym fanom za wspaniały doping i zaprosić płocczan na kolejne spotkania, nie tylko Champions League, ale i Superligi, żeby wspomagali zespół Wisły. Wtedy ten doping jeszcze bardziej się wzmoże i atmosfera będzie jeszcze lepsza, jak chociażby na finałach play-off. Pokazaliśmy dzisiaj, że potrafimy stworzyć naprawdę wspaniałe widowisko, na które warto przychodzić, bo z pewnością nie jest to czas stracony. Nasza gra była w pierwszej połowie bardzo dobra, szczególnie obronna. Marcin Wichary już potwierdził nieraz, że na bramce potrafi wyczyniać cuda i dzisiaj to potwierdził. Na drugą połowę wyszliśmy niezwykle skoncentrowani, udało się odskoczyć na dziewięciobramkowe prowadzenie, ale potem zaczęło się malować na naszych twarzach spore zmęczenie. Szczególnie dotyczyło to rozgrywających, gdzie ze względu na kontuzje było mało rotacji. Przez to zmęczenie popełnialiśmy dużo błędów w obronie, ponownie zaczęliśmy grać blokiem, zamiast wychodzić do przeciwników. Dzięki temu zawodnicy z Sankt Petersburga zaczęli masowo zdobywać bramki. Cieszę się jednak, że w odpowiednim momencie udało nam się opanować nerwy, znaleźć rezerwy siły, rzucić kilka bramek i dowieźć zwycięstwo do końca.
Iwan Pronin (rozgrywający St. Petersburg HC): Bardzo miło było wrócić do Płocka. Nowa hala, wspaniała atmosfera - brakowało mi tego, bo to były fajne czasy. Na początku pokazywaliśmy dobrą piłkę ręczną, ale nie wiem co się stało potem. Zaczęliśmy popełniać proste błędy, a w końcówce, jak powiedział trener, próbowaliśmy za szybko odrobić przewagę Wisły. Zabrakło nam trochę zimnej głowy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
- 1
- Multimedia
- Doping z meczu Wisła Płock - THW Kiel

- 2
- Głosowanie
- Wybierz zawodnika meczu Wisła - Vive
- 3
- Kibice
- Kibice jadą do Kielc
- 4
- Galeria
- Wisła Płock - Vive Kielce (15 zdjęć)NOWE!
- 5
- Typer
- Podsumowanie sezonu 11/12




Christian Spanne
42% głosów

- Strona istnieje od 2962 dni
- Użytkowników online: 0
- Gości online: 63
- Newsów w serwisie: 1623
- Zarejestrowanych użytkowników: 1702
- Najnowszy użytkownik: CZUWAJ


| 1. | Vive Kielce | 42 | 803-547 |
| 2. | Wisła Płock | 34 | 662-566 |
| 3. | MMTS Kwidzyn | 30 | 624-586 |
| 4. | Stal Mielec | 27 | 646-629 |
| 5. | Azoty Puławy | 24 | 575-572 |


| 1. | Michał Kubisztal | 125 |
| 2. | Christian Spanne | 75 |
| 3. | Kamil Syprzak | 73 |
| 4. | Muhamed Toromanović | 63 |
| 5. | Bostjan Kavas | 58 |

Gadżety (9)
Typer 2011/12 - klasyfikacja (31)
Typer 2011/12 - podsumowanie. (0)
Typer: FINAŁ MP (12)
Giełda (116)
Wlepki (0)
Transfery (14)














Brak komentarzy