Wiśniewski: Zapowiada się bardzo ciekawy sezon
"Wiadomo, że ja bardzo chciałbym obronić to mistrzostwo Polski, a patrząc na zespoły grające w naszej lidze wygląda na to, że my i Vive... no nie chcę tego mówić. Na pewno będziemy walczyć i po cichu chciałbym, aby to wszystko wyglądało tak, jak w poprzednim roku, aczkolwiek Azoty, Warmia, czy Kwidzyn to też są takie zespoły, które mogą w tych rozgrywkach namieszać. Zapowiada się bardzo ciekawy sezon, stawka się troszeczkę wyrównała, wracają zawodnicy zza granicy, więc na pewno liga nabierze kolorów." - mówi w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl kapitan Wisły Adam Wiśniewski.
Kamil Kołsut: Sezon startuje za dwa tygodnie, a ty już teraz imponujesz wysoką formą strzelecką. Dziesięć bramek w starciu z Azotami to wynik waszej dobrej gry w ataku, czy raczej przeciętnej postawy puławskiej formacji defensywnej?
Adam Wiśniewski: Ciężko jest mi powiedzieć. Muszę przyznać, że parę razy zabiegłem na koło, gdzie zawodnicy Azotów nie powinni mnie byli wpuścić. Graliśmy w osłabieniu, ze trzy bramki zdobyłem właśnie w ten sposób, więc minus należy się obronie, ale widać chłopaki ćwiczą różne ustawienia i opcje taktyczne. To już jednak nie jest mój problem.
Wasza formacja defensywna - szczególnie w pierwszej części spotkania - też jednak nie funkcjonowała tak, jak należy. Z czego to wynikało, brakuje jeszcze zgrania z nowymi zawodnikami?
- Przede wszystkim dzień wcześniej mieliśmy dwa mocne treningi, siłownia, trochę biegania. Ponadto spędziliśmy pięć godzin w autobusie i może wyszliśmy na to spotkanie trochę za bardzo rozluźnieni, śpiący. Po przerwie, gdy się rozgrzaliśmy, wszystko było już jednak w porządku.
Latem do waszego składu dołączyło kilku nowych graczy. Macie już za sobą miesiąc wspólnych treningów, kilka meczów sparingowych, jakbyś ich więc ocenił?
- Każdy z nich wnosi coś nowego do zespołu, każdy ma inny charakter, inny styl grania. My wciąż uczymy się ich, a oni uczą się nas. Na chwilę obecną mogę już jednak powiedzieć, że dobrze wkomponowali się w zespół i nie ma żadnego problemu w komunikacji między nowymi, a starymi zawodnikami Wisły.
Dużo zmian zaszło także w ekipie waszego najgroźniejszego rywala w walce o mistrzostwo Polski, Vive pozyskało aż pięciu nowych graczy.
- Wiadomo, że Sławek Szmal to bramkarz światowej klasy i bardzo fajnie, że wraca na polskie parkiety, to dobrze zarówno dla kieleckiego zespołu, jak i dla całej polskiej ligi. Grzesiu Tkaczyk to też zawodnik dużego formatu, a pozostali - gracz z prawej połówki i skrzydłowi - to przecież reprezentanci swoich krajów. Na pewno wniosą dużo do polskiej ligi i pomogą swojej drużynie w europejskich pucharach.
Jak na razie zarówno wy, jak i Vive, w sparingowych starciach z krajowymi rywalami wygrywacie mecz za meczem. Patrząc na wyniki tych spotkań oraz ruchy transferowe wygląda na to, że w przyszłym sezonie po raz kolejny czeka nas wyścig dwóch koni.
- No wiadomo, że ja bardzo chciałbym obronić to mistrzostwo Polski, a patrząc na zespoły grające w naszej lidze wygląda na to, że my i Vive... no nie chcę tego mówić. Na pewno będziemy walczyć i po cichu chciałbym, aby to wszystko wyglądało tak, jak w poprzednim roku, aczkolwiek Azoty, Warmia, czy Kwidzyn to też są takie zespoły, które mogą w tych rozgrywkach namieszać. Zapowiada się bardzo ciekawy sezon, stawka się troszeczkę wyrównała, wracają zawodnicy zza granicy, więc na pewno liga nabierze kolorów.
Duża ilość powrotów i napływ klasowych zawodników zza granicy świadczą o rosnącej renomie rozgrywek?
- Mam taką nadzieję. Chciałbym, żeby coraz więcej zawodników zaczęło wracać, by polska liga nie była - tak, jak to się mówiło przed laty - ligą słabą, w której o tytuł biją się tylko dwa zespoły. Poza Wisłą i Vive chciałbym, żeby pojawiły się jeszcze ze dwie takie drużyny, wówczas rozgrywki byłyby dużo ciekawsze, w telewizji pojawiłoby się wiele fajniejszych dla oka meczów.
Jesienią czeka was walka w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Jesteście gotowi do grania co trzy dni?
- No, to się okaże wszystko w praniu, bo teraz nie ma co o tym mówić. Na razie wszystko wygląda dobrze, za chwilę jedziemy na tydzień do Kilonii gdzie zagramy dwa sparingi i weźmiemy udział w turnieju. Mam nadzieję, że będą to zespoły mocne, czeka nas starcie z THW Kiel i wówczas wyjdzie, gdzie tak naprawdę jesteśmy, w jakim miejscu stoimy.
Na losowanie narzekać chyba nie możecie.
- No tutaj nie ma co mówić, poszczęściło nam się, ale też trzeba jeszcze sporo nawalczyć. W klubach, z których wylosowania my się cieszymy, na pewno też się cieszą z tego, że trafili na nas. W fazie grupowej nie ma już słabych drużyn, ale wydaje mi się, że na pewno wylosowaliśmy dużo lepiej, niż rok temu Vive.
Kielczanie o dziką kartę i udział w Lidze Mistrzów powalczą na początku września w turnieju kwalifikacyjnym. Będziemy mieć te dwie drużyny w fazie grupowej?
- Na pewno bardzo bym tego chciał.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
- 1
- Multimedia
- Doping z meczu Wisła Płock - THW Kiel

- 2
- Głosowanie
- Wybierz zawodnika meczu Wisła - Vive
- 3
- Kibice
- Kibice jadą do Kielc
- 4
- Galeria
- MMTS Kwidzyn - Wisła Płock (17 zdjęć)
- 5
- Typer
- Finał Mistrzostw Polski




Christian Spanne
42% głosów

- Strona istnieje od 2962 dni
- Użytkowników online: 0
- Gości online: 28
- Newsów w serwisie: 1623
- Zarejestrowanych użytkowników: 1702
- Najnowszy użytkownik: CZUWAJ


| 1. | Vive Kielce | 42 | 803-547 |
| 2. | Wisła Płock | 34 | 662-566 |
| 3. | MMTS Kwidzyn | 30 | 624-586 |
| 4. | Stal Mielec | 27 | 646-629 |
| 5. | Azoty Puławy | 24 | 575-572 |


| 1. | Michał Kubisztal | 125 |
| 2. | Christian Spanne | 75 |
| 3. | Kamil Syprzak | 73 |
| 4. | Muhamed Toromanović | 63 |
| 5. | Bostjan Kavas | 58 |

Gadżety (8)
Typer 2011/12 - klasyfikacja (31)
Typer 2011/12 - podsumowanie. (0)
Typer: FINAŁ MP (12)
Giełda (116)
Wlepki (0)
Transfery (14)














Brak komentarzy