Rejestracja

Walther: Musimy utrzymywać koncentrację

04.09.2011 00:31 | nafciarz | źródło: inf. własna

„Jestem oczywiście bardzo zadowolony z pierwszego kwadransa gry, ale mam wrażenie, że po tym okresie zupełnie straciliśmy koncentrację. Obrona miała być z założenia agresywna, lecz taka nie była. Porozmawialiśmy sobie o tym między sobą i wniosek jest prosty: musimy utrzymywać cały czas wysoki poziom koncentracji" - mówił po spotkaniu Wisły z Warmią trener Lars Walther. Zapraszamy do zapoznania się z zapisem pomeczowej konferencji prasowej.

 

Zbigniew Tłuczyński (trener Warmii Olsztyn):

Długo czekaliśmy na to, by rozpocząć w końcu grę o punkty. Okres przygotowawczy to jedno, a drugie to wyjść potem na boisko i sprzedać to wszystko, co się potrafi. W pierwszych 15 minutach przestraszyliśmy się warunków fizycznych Wisły, było widać, że w obronie wzrost odgrywa dużą rolę. Mieliśmy spore problemy z przebiciem się w stronę bramki. Poza tym bardzo dobre interwencje bramkarza odebrały nam chęci do grania w piłkę ręczną.

 

Dopiero po wziętym przeze mnie czasie zmieniło się nastawienie drużyny. Zrozumiała, że bez woli walki nic tu nie osiągniemy. Potem zaczęliśmy grać mniej więcej tak samo jak Wisła, przede wszystkim twardo w obronie, która w końcu zaczęła funkcjonować. Naturalnie, Wisła nam trochę pomogła, bo kilku stuprocentowych szans nie wykorzystała. Chodziło jednak o to, by w tej pierwszej części złapać kontakt i udało nam się to.

 

W drugiej połowie dzięki warunkom fizycznym gospodarze nadal dominowali, ale my staraliśmy się i próbowaliśmy to zmienić. Porażka sześcioma bramkami nie jest aż tak tragicznym wynikiem. Gratuluje Płockowi, bo ma fajną drużyną i na pewno będzie ona w tym roku wysoko mierzyła. My będziemy próbować nękać, tak jak dzisiaj Wisłę, także inne zespoły w lidze. Myślę, że z dwóch stron zobaczyliśmy dobrą, dynamiczną piłkę ręczną. Jest jeszcze trochę czasu, żeby niektóre rzeczy przeanalizować i poprawić, po to, aby w 3-4 kolejce ta gra była w naszym wykonaniu już taka, jaką sobie wszyscy życzymy.

 

Co do sędziów, to miałem odczucie, jakbym był w aptece. To jest męska gra, która wymaga kontaktu. Jednak wolę to przemilczeć, my róbmy swoje, oni niech także robią swoje.

 

Nie widziałem dokładnie sytuacji z Bartkiem Wuszterem. Wiadomo, on jest znany z tego, że jest bardzo agresywny w obronie i może faktycznie uderzył przeciwnika, ale to chłopak z Płocka i na pewno nie chciał się źle tutaj pokazać. Na tę chwilę jednak ciężko mi się wypowiedzieć na ten temat i będę to mógł zrobić, jak zobaczę nagranie z meczu. Jeśli specjalnie wykonał ruch i uderzył w twarz przeciwnika, to musiał dostać czerwoną kartkę, bo to jednak jest sport, a nie bójka uliczna. Bartek rewelacyjnie się wkomponował w zespół, pracuje bardzo dobrze i jest naszym filarem w obronie. Myślę, że w następnych meczach pokaże on swoją prawdziwą twarz i będzie mocnym punktem zespołu.

 

Zakupy, które poczyniliśmy, potwierdzają nasze cele i ambicje, ale czy te nasze marzenia „zaakceptuje" nasza liga? Powinniśmy walczyć o 3-4 miejsce i kwalifikację do europejskich pucharów.

 

Lars Walther (trener Wisły Płock):

Jestem oczywiście bardzo zadowolony z pierwszego kwadransa gry, ale mam wrażenie, że po tym okresie zupełnie straciliśmy koncentrację. Obrona miała być z założenia agresywna, lecz taka nie była. Porozmawialiśmy sobie o tym między sobą i wniosek jest jasny: musimy utrzymywać cały czas wysoki poziom koncentracji.

 

Pierwszy kwadrans Warmia „oddała", będąc lekko przestraszona. Obserwując przez ostatnie 6-7 miesięcy zespół z Olsztyna, muszę powiedzieć, że to jest coraz lepszy zespół i myślę, że grają naprawdę dobrą piłkę ręczną.

 

Rzadko o tym mówię, ale dzisiaj muszę to powiedzieć - miałem wrażenie, że graliśmy nie w piłkę ręczną, tylko w koszykówkę. Jak wiadomo w koszykówce każdy kontakt i dotknięcie traktowane są jako faul i dziś miałem wrażenie, że zbyt skrupulatnie były odgwizdywane różne wydarzenia na boisku. Działało to oczywiście w obie strony. Dużą frustrację powodowało u zawodników to, że nie potrafili zrozumieć linii sędziowania tego spotkania, a co za tym idzie, sami nie mogli dostosować odpowiedniego stylu gry. Nie rozumiem tego i jestem z tego powodu niezadowolony.

 

Pierwszy mecz wygraliśmy i cieszę się z tego. Chciałbym podkreślić jeszcze bardzo dobrą grę Adama Wiśniewskiego i Vukasina Rajkovicia, który dzisiejszym meczem udowodnił, że należy do tego zespołu. Wielu zawodników grało dobrze, ale ta dwójka szczególnie.

 

„Chrapek" mało trenował w tym tygodniu z powodu kłopotów z barkiem, był trzy razy u lekarza, więc nie oczekiwałem po nim niczego specjalnego. Mamy jednak w to miejsce Kubisztala, który spisywał się bardzo dobrze.

 

Bostjan Kavas miał początkowo problemy z nadgarstkiem, a teraz ma infekcję oka i nie widzi prawie na nie. To jest powód jego nieobecności. Niemniej już za kilka dni powinien wrócić do gry. Natomiast Christian Spanne ma problemy z mięśniem przywodziciela, ale spodziewam się, że już od poniedziałku będzie znowu z nami.


wyświetlenia (961)
komentarze (0)
Tagi
Inne formaty
Podobne newsy
Oceń news

Liczba oddanych głosów (0)



Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy

1. kolejka
Wisła Płock
vs.
?
01.09.2012 17:00 | Płock
Zapowiedź meczu | Typuj wynik
Zawodnik kwietnia
Christian Spanne
42% głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą wybierać zawodnika miesiąca!
Wisła - THW
17.03.2012
Komentarzy: 0
Wisła - Skopje (II)
20.02.2012
Komentarzy: 0
Forum kibiców Wisły Płock
  • Strona istnieje od 2962 dni
  • Użytkowników online: 0
  • Gości online: 27
  • Newsów w serwisie: 1623
  • Zarejestrowanych użytkowników: 1702
  • Najnowszy użytkownik: CZUWAJ
1.Vive Kielce42803-547
2.Wisła Płock34662-566
3.MMTS Kwidzyn30624-586
4.Stal Mielec27646-629
5.Azoty Puławy24575-572
1.Michał Kubisztal125
2.Christian Spanne75
3.Kamil Syprzak73
4.Muhamed Toromanović63
5.Bostjan Kavas58

Sezon w wykonaniu Wisły był...

Wiślacka galeria
Nafciarze.pl 2004-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone