Trenerski dwugłos po meczu Wisła - Jurand
- Myślę, że zobaczyliśmy dziś drużynę zmęczoną mentalnie, a jeżeli się wychodzi na boisko w takim stanie, to wprowadza to nerwowość w grze. Ja wiem jednak, bo widziałem to w oczach moich zawodników, że oni dużo więcej chcieli dziś dać z siebie - usprawiedliwiał swoich podopiecznych na konferencji prasowej po meczu z Jurandem trener Nafciarzy, Lars Walther. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami obu szkoleniowców.
Paweł Noch (trener Juranda Ciechanów): Trochę drużyna gospodarzy musiała się namęczyć w dzisiejszym spotkaniu. Staraliśmy się jak najbardziej postawić mistrzowi i nam się to raczej udało. Był moment w drugiej połowie, w którym mieliśmy szansę na remis, ale niestety zdarzył się nieudany rzut ze skrzydła, który obronił fantastycznie dziś broniący Marcin Wichary. Potem Wisła rzuciła dwie bramki pod rząd i wynik był już ustalony. Gratuluje Marcinowi super zawodów, zarówno dzisiaj, jak i w niedzielę, bo w Hamburgu z nieporównywalnie lepszym przeciwnikiem też zagrał świetnie. Pochwalić też trzeba Kamila Syprzaka, który dzisiaj pokazał, że nadzieja jest na „lepsze jutro" w jego wykonaniu. Gratuluje zwycięstwa Wiśle.
Lars Walther (trener Wisły Płock): Pierwsza połowa była dobra. Graliśmy nieźle w obronie, bardzo dobrze grali Marcin Wichary i Kamil Syprzak, i to właściwie było wszystko co pozytywnego o grze mogę powiedzieć. Myślę, że zobaczyliśmy dziś drużynę zmęczoną mentalnie, a jeżeli się wychodzi na boisko w takim stanie, to wprowadza to nerwowość w grze. Ja wiem jednak, bo widziałem to w oczach moich zawodników, że oni dużo więcej chcieli dziś dać z siebie. Jestem w sumie niezadowolony z tego, co się dzisiaj działo, ale wiem też, że musimy znaleźć pełną koncentrację w sobotę. Po prostu, nad dzisiejszym meczem przechodzimy do porządku dziennego i musimy iść dalej do przodu. Oszczędzaliśmy dzisiaj Bostjana Kavasa, który ma drobne dolegliwości zdrowotne. Cieszę się, że mogliśmy w tym meczu dać trochę wolnego Nikoli, bo potrzeba mu więcej sił i odpoczynku.
Czy ma Pan jakiś sposób, by to „zmęczenie mentalne" do soboty ustąpiło?
Nie przewiduje jakichś specjalnych działań w tym kierunku, bo to ustępuje z czasem, kiedy gra się poprawia. Takie rzeczy się zdarzają, to nie jest nic nadzwyczajnego i jestem przekonany, że to ustąpi samo. Jeśli się przegra trzy mecze z rzędu, to w głowie automatycznie pojawia się taka niewiara we własne siły. Przegraliśmy dwa mecze z Hamburgiem, w których pewnie mało kto spodziewał się wygranej, ale mimo to spotkania te tkwią w głowach. Dzisiejszy mecz był ważny z tego powodu, by tę niemoc przełamać, lecz zawodnicy za bardzo chcieli. Najważniejsze, że mimo nienajlepszego meczu wygraliśmy i idziemy dalej. Nie oglądamy się za siebie. Dodam jeszcze, że od dawna nie widziałem aż tak dobrze trenującej drużyny, jak w ostatnich dniach, dlatego jest to dla mnie niemiłą niespodzianką, że nie przełożyło się to na jakość gry w tym meczu.
Co z Luką Dobelsekiem?
Był na badaniach w Poznaniu i okazało się, że ma zerwany mięsień dwugłowy. W następną środę będzie operowany, po czym czeka go 2-3 miesiące przerwy.
Czy jest Pan optymistą przed spotkaniem z Cimosem?
Zawsze jestem optymistą i w 100% ufam swojej drużynie. Podobnie było w zeszłym sezonie, że mieliśmy takie problemy pod koniec roku, ale wierzę w ten zespół i trzymając się razem damy radę. Bardzo ważne, że do gry wrócił Adam Twardo. Dzisiaj nie było jednak rytmu w naszej grze. Przyczyną mogło być to, że mało grał Nikola, a pojawili się „nowi" ludzie. Dlatego istotne było, żeby pewne rzeczy spróbować. W sytuacji, kiedy już wiemy, że wypadł nam na dłuższy czas Luka, musimy próbować nowych rozwiązań. Przed nami jeszcze dużo pracy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
- 1
- Multimedia
- Doping z meczu Wisła Płock - THW Kiel

- 2
- Głosowanie
- Wybierz zawodnika meczu Wisła - Vive
- 3
- Kibice
- Kibice jadą do Kielc
- 4
- Galeria
- MMTS Kwidzyn - Wisła Płock (17 zdjęć)
- 5
- Typer
- Finał Mistrzostw Polski




Christian Spanne
42% głosów

- Strona istnieje od 2962 dni
- Użytkowników online: 0
- Gości online: 26
- Newsów w serwisie: 1623
- Zarejestrowanych użytkowników: 1702
- Najnowszy użytkownik: CZUWAJ


| 1. | Vive Kielce | 42 | 803-547 |
| 2. | Wisła Płock | 34 | 662-566 |
| 3. | MMTS Kwidzyn | 30 | 624-586 |
| 4. | Stal Mielec | 27 | 646-629 |
| 5. | Azoty Puławy | 24 | 575-572 |


| 1. | Michał Kubisztal | 125 |
| 2. | Christian Spanne | 75 |
| 3. | Kamil Syprzak | 73 |
| 4. | Muhamed Toromanović | 63 |
| 5. | Bostjan Kavas | 58 |

Gadżety (8)
Typer 2011/12 - klasyfikacja (31)
Typer 2011/12 - podsumowanie. (0)
Typer: FINAŁ MP (12)
Giełda (116)
Wlepki (0)
Transfery (14)














mark36
No to super jeszcze teraz Luka będzie pauzował 2-3miesiące.Pozostali zawodnicy zajadą się do końca sezonu.
Kida
Ciekawe czy nie można w przerwie ściągnąć z wypożyczenia Mokrzkiego. Skoro Luka wróci do treningów w okolicach początku marca to jego forma najwcześniej będzie optymalna gdzies na finały.
Do tego czasu sam Nikola nie wytrzyma.
senior
Dla mnie, jak mówił znany polityk, jest porażające co powiedział trener Lars Walther o kontuzji Luka Dobelseka: był dzisiaj w Poznaniu, ma niestety zerwany mięsień dwugłowy łydki i w następną środę będzie operowany, a to oznacza 2-3 miesiące przerwy. Co robił od września sztab lekarski ze Szpitala św. Trójcy, tak bardzo chwalony przez Prezesa. Czy tej kontuzji nie dało się zdiagnozować już we wrześniu? Czy trzeba było czekać aż ponad 2 miesiące? To jest skandal. A we wrześniu pan doktorek powiedział, że Luka ma uraz mięśnia i będzie pauzować od 5 do 10 dni. Współczuję Luka.
beatfan
Dobrze,że z Winiarami nie podpisali umowy.. bo by bez nogi Luka skończył :)
A tak na poważnie, też mam wrażenie że podczas współpracy z Chirurgicum jakoś kwestie wracania do zdrowia wyglądały lepiej. Naprawdę dziwi mnie fakt,że nasz główny rywal na polskim podwórku nie ma takich problemów jak my. Zarówno zdrowotnych jak i sportowych. Jadą ze wszystkimi aż trzeszczy.. a u nas niestety dupa .
Czekamy na kolejny mecz na przełamanie hehe..tym razem z Koprem. Oby wykorzystali tą szansę,że mamy naprawdę cienką grupę. W grupie B z taką grą bylibyśmy w ogonie jak nic..
Jak w sobotę nie będzie krwi,potu i łez to już kibicom skończy się cierpliwość!