Rozmiarek: Porażka była wkalkulowana
W ostatnim miesiącu Wisła z GSPR-em Gorzów Wielkopolski spotykała się dwukrotnie - wygrane dziesięcioma i dwudziestoma czterema bramkami w tych meczach mówią same za siebie. W związku z tym kolejny mecz pomiędzy tymi drużynami, nie mógł przynieść większych emocji. Tak też właśnie było, bo Nafciarze wygrali 40:25. - Chcieliśmy jakoś się przeciwstawić, ale różnica klas była widoczna - w wyszkoleniu, chwytach, podaniach, czy przeglądzie sytuacji. Niestety wszystko było na korzyść Wisły - powiedział po meczu Henryk Rozmiarek.
Chcąc nieco zaskoczyć Wisłę, szkoleniowiec GSPR-u od początku ustawił swój zespół nieco inaczej niż zwykle. - Próbowaliśmy grać ofensywną obroną 3-3, ale to jest zbyt mądry zespół i po dziesięciu minutach już wiedzieli co robić. Przegląd sytuacji zawodników z Płocka jest zdecydowanie lepszy niż nasz. My w ataku dodatkowo za szybko decydowaliśmy się na rzuty. Porażka była wkalkulowana, choć może trochę za wysoka, bo przypuszczałem, że przegramy różnicą około dziesięciu bramek - dodał trener gospodarzy.
Rozmiarek nie szczędził też komplementów dla drużyny Larsa Walthera. - Wisła mi się o tyle podoba, że nie ważne jaki jest wynik, oni zawsze walczą. Chcą osiągnąć jak najbardziej korzystny wynik i to właśnie cechuje zespół zawodowy.
A czy dla Wisły wysoko ustawiona obrona gospodarzy była zaskoczeniem? - Może przez jedną, czy dwie akcje. Zawodnicy musieli przekształcić system gry do takiej obrony, bo wymagała ona wbiegania bez piłki. Była to niespodzianka i lekkie zaskoczenie dla nas, ale taki stan rzeczy nie mógł trwać długo - powiedział drugi trener Wisły, Krzysztof Kisiel.
- Zespół z Gorzowa jest w trudnej sytuacji i walczy o każdy punkt. Dopóki mogli, to przeciwstawiali się nam - głównie za sprawą sprytu Kliszczyka i Bosego - i wtedy wynik oscylował w granicach dziesięciu bramek przewagi. Nie jest najważniejsze jednak wygrywanie z takimi zespołami jak największą ilością bramek, tylko realizowanie zadań. Jesteśmy zadowoleni, że mogliśmy wyprowadzić dziś dużą liczbę kontrataków, pomimo kilku zmian w obronie, z której wypadło nam kilku graczy - dodał asystent Walthera.
W końcówce efektowną bramką popisał się jeszcze Paweł Paczkowski, który rzutem z pełnym obrotem nie dał szans golkiperowi gospodarzy. - Tak zwykle jest, że przy takiej przewadze można sobie pozwolić sobie na takie zagranie - powiedział młody wiślak, którego... portfel prawdopodobnie nieco uszczuplił się podczas podróży powrotnej. Panuje przecież niepisana zasada, że autor 40 trafienia stawia kolegom z drużyny piwo.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
- 1
- Multimedia
- Doping z meczu Wisła Płock - THW Kiel

- 2
- Głosowanie
- Wybierz zawodnika meczu Wisła - Vive
- 3
- Kibice
- Kibice jadą do Kielc
- 4
- Galeria
- MMTS Kwidzyn - Wisła Płock (17 zdjęć)
- 5
- Typer
- Finał Mistrzostw Polski




Christian Spanne
42% głosów

- Strona istnieje od 2962 dni
- Użytkowników online: 0
- Gości online: 27
- Newsów w serwisie: 1623
- Zarejestrowanych użytkowników: 1702
- Najnowszy użytkownik: CZUWAJ


| 1. | Vive Kielce | 42 | 803-547 |
| 2. | Wisła Płock | 34 | 662-566 |
| 3. | MMTS Kwidzyn | 30 | 624-586 |
| 4. | Stal Mielec | 27 | 646-629 |
| 5. | Azoty Puławy | 24 | 575-572 |


| 1. | Michał Kubisztal | 125 |
| 2. | Christian Spanne | 75 |
| 3. | Kamil Syprzak | 73 |
| 4. | Muhamed Toromanović | 63 |
| 5. | Bostjan Kavas | 58 |

Gadżety (8)
Typer 2011/12 - klasyfikacja (31)
Typer 2011/12 - podsumowanie. (0)
Typer: FINAŁ MP (12)
Giełda (116)
Wlepki (0)
Transfery (14)














devil21
Trener Rozmiarek ma trudne zadanie aby ułożyc ten zespół. Chociaż sam wie że ligową potęgą to jego zespół nie jest.