Relacja z trybun: "Czekamy na mistrza"
36 - tylu kibiców wybiera się w sobotni poranek do Wrocławia na mecz ze Śląskiem. Jak na taką odległość (ok. 300 km), atrakcyjność rywala (jakby nie patrzeć - beniaminek) i transmisję telewizyjną - wynik przyzwoity. Choć pozostaje niedosyt, bo kilka osób "zalepiło", zasłaniając się ślubami, weselami, urodzinami babci czy piątkową alkoholizacją. No to ostatnie to jeszcze jesteśmy w stanie zrozumieć...
Mecz miał się zacząć o 15:00, dlatego musimy wyjechać już o nieludzkiej godzinie - ósmej rano. Początkowo atmosfera w autokarze jest bardzo senna. Większość wraca do życia dopiero gdy nadchodzi postój, podczas którego można uzupełnić braki prowiantu, albo oddać się czynnościom fizjologicznym. Niektórzy tę możliwość przesypiają i po jakimś czasie mają dość poważny problem. W tym miejscu należy zaznaczyć, że półlitrowa, plastikowa buteleczka może mieć różne zastosowania...
Około 14:20 meldujemy się przed halą Orbita. Wzbudzamy ogólne zainteresowanie miejscowych, którzy chyba nie są przyzwyczajeni do widoku kibiców gości na meczach piłki ręcznej. Ba, jeden z naszych kibiców (pozdrowienia dla Pana "Bogdana"!) został nawet poproszony o autograf przez jednego z policjantów.

Do hali wchodzimy na 20 minut przed meczem. Wieszamy transparent "Czekamy na Mistrza - Jesteśmy z Wami", a w drugiej połowie również małą wyjazdową flagę "Gdziekolwiek Zmierzamy". Mamy też kilka flag na kijach, które zostają wykorzystane w pierwszych minutach meczu, a także w drugiej połowie. Przez całe 60 minut dopingujemy zespół.
Młyn gospodarzy był podobnych rozmiarów do naszego. Tworzyli go (bodajże w stu procentach) bardzo młodzi ludzie, prawdopodobnie juniorzy WKS-u.

Po meczu spotykamy się z zawodnikami, którzy muszą przejść casting na najpiękniejszą "Nafciarkę". Przez konkursowe sito przechodzą prawie wszyscy, łącznie z kadrą szkoleniowo-medyczną. Tylko kilku graczom udaje się uciec. Dorwiemy Was następnym razem! :)


Wracamy do Płocka w dobrych humorach. Po drodze zatrzymujemy się w barze, gdzie udaje nam się obejrzeć ostatnie dwie kwarty meczu koszykarzy Polska - Serbia. Emocje były duże. Prawie tak samo duże jak kebaby, zamawiane przez nas niemalże hurtowo.
Reszta drogi stoi pod znakiem pierwszej, historycznej wojny na słowa pomiędzy przodem a tyłem autokaru. Wzajemne mniej lub bardziej obraźliwe "wyzwiska", a czasem nawet WYZWISKA wzbudzają ogólną wesołość. Tylko jeden nieszczęśnik, który nie mógł sobie znaleźć miejsca i wędrował pomiędzy przodem a tyłem miał nietęgą minę. Dostało mu się z obu stron tak mocno, że skruszony poszedł spać. Wojnę bezapelacyjnie wygrał TYŁ! Okazja do rewanżu już za 2 tygodnie, na wyjeździe do Głogowa!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
- 1
- Multimedia
- Doping z meczu Wisła Płock - HSV Hamburg

- 2
- Głosowanie
- Wybierz zawodnika meczu Wisła - Azoty
- 3
- Kibice
- Zapisy na wyjazdy do Constanty i Zabrza
- 4
- Galeria
- Wisła Płock - Azoty Puławy (37 zdjęć)
- 5
- Typer
- 17. kolejka Superligi | 8. kolejka LM




Marcin Wichary
28% głosów

- Strona istnieje od 2857 dni
- Użytkowników online: 0
- Gości online: 18
- Newsów w serwisie: 1496
- Zarejestrowanych użytkowników: 1581
- Najnowszy użytkownik: big l


| 1. | Vive Kielce | 32 | 606-399 |
| 2. | Wisła Płock | 26 | 477-406 |
| 3. | Stal Mielec | 19 | 460-458 |
| 4. | MMTS Kwidzyn | 18 | 427-428 |
| 5. | Azoty Puławy | 16 | 410-406 |


| 1. | Michał Kubisztal | 78 |
| 2. | Christian Spanne | 48 |
| 3. | Adam Wiśniewski | 42 |
| 4. | Nikola Eklemović | 42 |
| 5. | Kamil Syprzak | 41 |















Brak komentarzy