Relacja z trybun: Debiut w Ciechanowie
Powiedzenie "pierwsze śliwki - robaczywki" nijak się ma do płockich fanów. Sezon wyjazdowy 2011/2012 rozpoczęliśmy z wysokiego C... jak Ciechanów. Los chciał, że akurat do tego miasta, słynącego z zamku, podnoszenia ciężarów, dobrego browaru i Dody przyszło nam wyruszyć w niedzielne popołudnie.
Już na długo przed tym pojedynkiem na różnych forach i portalach społecznościowych rozpoczęliśmy propagandę na ten wyjazd. Opłacało się, bo oddźwięk był pozytywny - potrzebowaliśmy zaledwie trzech dni żeby znaleźć chętnych na 160 biletów, jakie otrzymaliśmy od Juranda. Oprócz tego część osób wybrała się całkiem w ciemno pod kasy aby dostać wejściówki. Naszą dokładną liczbę na sektorze gości ciężko oszacować - jedni mówią o 170 osobach, inni widzieli nawet dwójkę z przodu. Moje - lekko wypite acz bystre - oko widziało ok. 180 Nafciarzy.
Spod hali ruszyły dwa wypełnione po brzegi autokary plus bliżej nieokreślona liczba aut. Ciekawe czy wśród nich był legendarny już Pan Darek z Bielska, czyli wierny kibic naszego klubu, cytowany onegdaj przez pewną gazetę? Miał tym razem wyjątkowo blisko na wyjazd. Swoją drogą, z dobrych źródeł wiemy, że w Ciechanowie zabrakło innej klasycznej postaci związanej z Wisłą - taksówkarza Piotra...
Pewną informacją jest za to powrót na kibicowski szlak kilku osób, których próżno było szukać w wiślackim autokarze od ładnych paru(nastu?) miesięcy.
Już przed wejściem do hali rozpoczynamy zabawę. To jednak dopiero przedsmak, w środku było o wiele ciekawiej. Gorąco, ciasno, dobra akustyka - nic dziwnego, że na myśl od razu przychodziły skojarzenia z naszą wysłużoną Blaszak Areną. Jeśli zaś chodzi o efekt wizualny, to obiekt w Ciechanowie przypomina nieco te z Legnicy, Lubina czy Puław. W przypadku tego ostatniego różnica jest taka, że basen jest w sąsiednim budynku, a nie przez ścianę :)
Od początku zaznaczamy swoją obecność głośnym "Jesteśmy zawsze tam", "Tam gdzie ty, tam i ja" czy "Gdziekolwiek Wisła będzie grać". Dopingu nie przerywamy praktycznie ani na chwilę. Sektor przyozdabia mała flaga wyjazdowa, do tego powiewa 7 flag na kijach. Specjalnej oprawy brak.
Rozmiar młyna gospodarzy z perspektywy naszego sektora trudny do oszacowania. Od początku meczu prezentują niezbyt urozmaicony, ale równy, nieźle słyszalny doping. Często podłącza się reszta hali. Nad sektorem zauważalna duża flaga w barwach Juranda. Wśród samych miejscowych kibiców barwy ma raczej śladowa ilość. Nie widać za to w ogóle gadżetów Legii, których się spodziewaliśmy...
Nasz doping na niezłym poziomie, zwłaszcza na początku i w końcówce meczu. Jak na taką liczbę stać nas jednak na więcej!
Po meczu tradycyjnie czas na "piątki" i krótkie rozmowy z piłkarzami, napoje chłodzące i pierwsze analizy.
Wracamy w dobrych nastrojach z jednym dłuższym postojem (to chyba był Raciąż?).
Słowem zakończenia - cieszy konkretna liczba i niezły doping. Obyśmy poziom trzymali do samego końca. Jeśli cały sezon ma być taki jak pierwszy wyjazd, to chyba możemy być spokojni. Do zobaczenia na Nielbie, a potem w Puławach - obecność obowiązkowa!

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
- 1
- Multimedia
- Doping z meczu Wisła Płock - THW Kiel

- 2
- Głosowanie
- Wybierz zawodnika meczu Wisła - Vive
- 3
- Kibice
- Kibice jadą do Kielc
- 4
- Galeria
- MMTS Kwidzyn - Wisła Płock (17 zdjęć)
- 5
- Typer
- Finał Mistrzostw Polski




Christian Spanne
42% głosów

- Strona istnieje od 2962 dni
- Użytkowników online: 0
- Gości online: 22
- Newsów w serwisie: 1623
- Zarejestrowanych użytkowników: 1702
- Najnowszy użytkownik: CZUWAJ


| 1. | Vive Kielce | 42 | 803-547 |
| 2. | Wisła Płock | 34 | 662-566 |
| 3. | MMTS Kwidzyn | 30 | 624-586 |
| 4. | Stal Mielec | 27 | 646-629 |
| 5. | Azoty Puławy | 24 | 575-572 |


| 1. | Michał Kubisztal | 125 |
| 2. | Christian Spanne | 75 |
| 3. | Kamil Syprzak | 73 |
| 4. | Muhamed Toromanović | 63 |
| 5. | Bostjan Kavas | 58 |

Gadżety (8)
Typer 2011/12 - klasyfikacja (31)
Typer 2011/12 - podsumowanie. (0)
Typer: FINAŁ MP (12)
Giełda (116)
Wlepki (0)
Transfery (14)














marcinsc1988
Fajnie to zrobiliście, należy Wam się spory szacunek :). Szkoda, że u Nas publiczność momentami sztywna była. No i faktycznie doping u Nas monotonny i taki jakiś bezjajeczny. Moglibyśmy się od Was sporo nauczyć. Najbardziej mi szkoda było jak próbowaliście rozkręcić falę, a nasze kołki ani drgnęły.
A co do barw Legii to poszła reprymenda, żeby nie mieszać różnych dyscyplin sportowych i jeśli przychodzi się na mecz Juranda, to trzeba kibicować Jurandowi, co mi osobiście bardzo się podoba (sam z resztą nie jestem wielkim fanem nożnej). U Was już pewnie dawno się z tym uporaliście (o oddzieleniu ręcznej od nożnej).
Naprawdę z mojej strony duży szacunek dla Was
Pozdrawiam
kibic Juranda oraz sympatyk Wisły !
oleole1947
U "nas" nie trzeba niczego rozdzielać. Wisła to zarówno piłka nożna, jak i piłka ręczna. Fakt, że inna ekipa odpowiada za doping na stadionie, a inna na hali nie oznacza, że osób tych nie można zobaczyć na meczach drugiej sekcji.
WISEŁKA
Ja życzę Jurandowi jak najlepszych wyników! I myślę, że stać ich na to. Drużyna jak i kibice potrzebują trochę przetarcia w superlidze. Muszą wypracować swój poziom.
A browar... to już dawno pierwsza klasa.