Ostatnie odliczanie przed ME - felieton
Już tylko kilka godzin dzieli nas od pierwszego meczu najmocniej obsadzanego turnieju w piłce ręcznej. Jakie są szanse Polaków w tym turnieju? Czy medal jest w zasięgu, czy jednak musimy liczyć jedynie na zakwalifikowanie się do turnieju na Igrzyska Olimpijskie? Jaki wkład w grę reprezentacji będą mieli wiślacy? Pytań jest wiele, na które będzie można odpowiedzieć dopiero po turnieju. Jednak mamy na (nie)szczęście demokrację, więc możemy się zastanawiać nad możliwymi scenariuszami.
1. Jakie są szanse Polaków w tym turnieju? Czy medal jest w zasięgu, czy jednak musimy liczyć jedynie na zakwalifikowanie się do turnieju na Igrzyska Olimpijskie?
Obecnie inne reprezentacje traktują nas z „przymrużeniem oka" - głównie ze względu na to, że będzie brakowało dwóch ważnych zawodników: Sławka Szmala i Marcina Lijewskiego. Czy naprawdę osłabia to tak naszą drużynę tak, aby przed turniejem spisywać ją na straty?
A jaka jest moim zdaniem rzeczywistość? Teoretycznie straciliśmy jednego z najlepszych bramkarzy na świecie, bo za takiego nadal uznawany jest były zawodnik Wisły. W praktyce wygląda to trochę inaczej - Szmal grał ostatnio coraz słabiej (najprawdopodobniej jedną z przyczyn była gra z kontuzją), więc tracił miejsce w klubie na rzecz Cleverly'ego. Tym samym straciliśmy nie w optymalnej formie, a zyskaliśmy - tak od dawna wyczekiwanego - Marcina Wicharego. Popularny „Wichura" w ostatnim czasie jest w formie, co potwierdza tylko ostatni turniej Totalkredit Cup, w którym w meczu ze Słowenią uzyskał ok. 50% skuteczności obron (niestety nie mieliśmy okazji oglądać). A więc uważam, że obecnie Szmal wcale nie wzmocniłby siły obsady polskiej bramki w takim stopniu, w jakim nas do tego przyzwyczaił, zwłaszcza w perspektywie gry z niedoleczoną kontuzją.
Co do Marcina Lijewskiego - tu jedyna rzecz, której powinniśmy się obawiać, to uraz lub przemęczenie jego młodszego brata. Obecnie Krzysiek jest w wyśmienitej formie, a w ostatnim czasie jego klub, Rhein-Neckar Löwen, był napędzany głównie przez prawego rozgrywającego reprezentacji Polski. Dobrze by było, gdyby co jakiś czas młodszy z braci Lijewskich dostawał chwile odpoczynku w obronie od Bogdana Wenty. Inaczej, z Mateuszem Zarembą na prawym rozegraniu, możemy mieć nie lada kłopot. Osobiście widzę wejścia na boisko Zbyszka Kwiatkowskiego za młodszego „Lijka" i pozostawianie Bartosza Jureckiego w obronie. Niejednokrotnie słyszeliśmy, że „Shreku" potrafi grać w obronie, a w związku z obecnością dodatkowego obrotowego w ataku - Syprzaka - uważam, że starszy z braci Jureckich może odrobinę się pomęczyć w obronie.
Tak naprawdę pozostałe braki, takie jak Rosiński i Tomczak, nie są za aż tak istotne. Wiśniewski ma inne atuty niż Tomczak, co pozwoli trochę zmienić styl rozgrywania reprezentacji. Natomiast „Rosa" to tylko jeden z wielu rozgrywających, jednak jego absencja wobec takich zawodników jak Tkaczyk, Jaszka, Bielecki, Jurkiewicz czy też Michał Jurecki sprawia, że nie mamy się o co obawiać jeżeli chodzi o praworęcznych rozgrywających.
A więc jakie szanse mają Polacy? Wydaję się, że możemy być „czarnym koniem turnieju". Większość drużyn spisuje nas na straty, a jak napisałem wyżej osłabienia nie są aż tak uderzające. Wypadły nazwiska medialne, ale nie ma ludzi niezastąpionych. Dla mnie pierwsza czwórka ME jest w zasięgu. Jeśli Bogdan Wenta wykorzysta potencjał swoich zawodników. Nie możemy się oszukiwać: Niemcy są obecnie w rozsypce, z Danią wygrywaliśmy wiele ważnych pojedynków, Szwedzi są osłabieni, Chorwaci pod wodzą Goluzy nie są już tak wielcy. Dla mnie na tym turnieju są dwie reprezentacje, z którymi nie byłoby przyjemnie grać: to Francuzi i Hiszpanie. Hiszpanie są nieprzewidywalni, dodatkowo potrafili napędzić stracha nawet Narcisse'owi i spółce. Natomiast obecni hegemoni w piłce ręcznej, Francuzi, wydają się jak zawsze poza zasięgiem, poza tym wydaje się, że styl „Trójkolorowych" zupełnie nie odpowiada naszej reprezentacji. Dlatego ja osobiście liczę na udział Polaków w meczu o brąz. Nie jest to plan minimum, ale z pewnością naszą reprezentację stać na taki sukces.
2. Jaki wkład w grę reprezentacji będą mieli wiślacy?
Tu też tak naprawdę wszystko zależy od trenera, jednak wydaję się, że mogą odegrać sporą rolę. Marcin Wichary będzie na pewno się uzupełniał z Piotrkiem Wyszomirskim, gdyż bramkarze to tak niewdzięczna pozycja, że „jak nie idzie, to nie idzie". Dlatego pozostaje liczyć, że pomiędzy nimi nastąpi taka zdrowa rywalizacja, gdzie u jednego gorszy dzień będzie oznaczał zwyżkę formy. Do tego wiślak na pewno będzie chciał udowodnić, że potrafi zastąpić bramkarza takiej klasy, jak Sławek Szmal.
Na pozycji kołowego oprócz Bartka Jureckiego na mistrzostwa jadą jeszcze dwaj wiślacy: wspominani już Zbigniew Kwiatkowski i Kamil Syprzak. Dla Kamila będzie to turniej, na którym może zdobyć nieocenione doświadczenie, a w przypadku gry w obronie Bartka Jureckiego - może otrzymać kilka minut więcej w ataku. Dla „Kwiatka" natomiast to nie pierwszy turniej tej rangi, ale wydaje się najważniejszy. W tym najbardziej prawdopodobne wydaje się to, że odegra jakąś bardziej znaczącą rolę. Zwłaszcza w obliczu braku jego dotychczasowych konkurentów do gry obronnej: Grabarczyka, Żółtaka i Siódmiaka. Teoretycznie Wenta zapowiada, że chce robić jak najmniej zmian na linii atak-obrona, jednak rezygnacja z usług wiślaka byłaby dla mnie niezrozumiała i nielogiczna, niczym strzał w stopę.
Najmniejsze szanse wydaje się mieć Adam Wiśniewski. Dla „Gadżeta" to będzie wyjątkowy turniej - wielki „come back" - po latach zmagania się z kontuzją, później żmudną rehabilitacją, problemami ze stabilizacją formy, powraca do reprezentacji Polski. Złośliwi napiszą, że dostał się tylko ze względu na kontuzję Tomczaka, jednak pomimo wciąż niedoskonałej skuteczności, gra w obronie jest atutem, w którym przewyższa wszystkich polskich skrzydłowych. Adam zawsze gra w obronie twardo i zdecydowanie, a więc przy prowadzeniu i bronieniu wyniku możemy się go spodziewać na boisku.
Reprezentanci Wisły w polskiej drużynie z pewnością będą mieli epizody na tym turnieju, a oni swoją formą prezentowaną na boisku będą mogli jedynie wydłużyć lub skrócić swój pobyt na parkiecie. My, jako kibice Wisły Płock, powinniśmy jednak na czas turnieju odrzucić niechęci klubowe i kibicować reprezentacji Polski. A sukcesy naszych zawodników niech będą dodatkowym smaczkiem do, mam nadzieję, udanego turnieju.
Zachęcamy do przysyłania swoich tekstów dotyczących piłki ręcznej, a przede wszystkim Wisły Płock. Najlepsze z nich znajdą się na łamach naszego serwisu. Kontakt: admin@nafciarze.pl.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
- 1
- Multimedia
- Doping z meczu Wisła Płock - Metalurg Skopje

- 2
- Głosowanie
- Wybierz zawodnika meczu Wisła - MiedźGŁOSUJ!
- 3
- Kibice
- Wspieraj Wisłę w Kielcach!
- 4
- Galeria
- Wisła Płock - Miedź Legnica (14 zdjęć)NOWE!
- 5
- Typer
- 19. kolejka Superligi | 10. kolejka LM




Marcin Wichary
28% głosów

- Strona istnieje od 2872 dni
- Użytkowników online: 0
- Gości online: 58
- Newsów w serwisie: 1520
- Zarejestrowanych użytkowników: 1605
- Najnowszy użytkownik: spodStrzechy


| 1. | Vive Kielce | 36 | 677-442 |
| 2. | Wisła Płock | 30 | 545-462 |
| 3. | MMTS Kwidzyn | 22 | 497-479 |
| 4. | Stal Mielec | 21 | 527-521 |
| 5. | Azoty Puławy | 20 | 474-459 |


| 1. | Michał Kubisztal | 88 |
| 2. | Christian Spanne | 54 |
| 3. | Nikola Eklemović | 47 |
| 4. | Muhamed Toromanović | 47 |
| 5. | Adam Wiśniewski | 46 |















d3w
Polska mistrzem Polski!
Golenka
ME to super impreza. Tu seio każdy może wygrać z każdym, a nasza reprezentacja ma szansę nawet na złoto, bo jesteśmy silni. Może nie najlepsi ale bardzo silni. Ja już się nie mogę doczekac pierwszego meczu
ABIB
Silni to narazie jesteśmy na treningach