Młodzieżowcy sparowali z Danią (zdjęcia)
W cieniu występów pierwszej reprezentacji, w Płocku swoje spotkania rozgrywała młodzieżowa kadra Polski. Prowadzona przez Jarosława Cieślikowskiego drużyna za rywali miała najlepszy zespół na świecie w tej kategorii wiekowej - Danię. Dwumecz niestety nie zakończył się po myśli Polaków, bo oba spotkania zakończyły się zwycięstwami drużyny ze Skandynawii.
Rozgrywany przy ponad 2 tysięcznej widowni pierwszy mecz lepiej rozpoczęli Duńczycy, którzy w po niespełna 12 minutach prowadzili już różnicą siedmiu bramek. Jednak niesieni dopingiem płockich kibiców biało-czerwoni nie zamierzali się poddawać i na przerwę oba zespoły zeszły przy remisie po 19. W pierwszych minutach drugiej części Polacy poszli za ciosem i zdołali wyjść nawet na dwubramkowe prowadzeni (23:21), lecz to stało się później trudno racjonalnie wyjaśnić. Przez kolejne minuty podopieczni Cieślikowskiego wyglądali jakby zupełnie zapomnieli, jak się gra w piłkę ręczną. Mnożyły się błędy, straty i niecelne rzuty, a obrona po prostu nie istniała. Najlepiej to wszystko oddają zdobycze bramkowe obu drużyn - ostatnie 25 minut spotkania Polacy przegrali... 6:21 (!) i zakończyli mecz ze stratą trzynastu bramek do rywali. Jedynym plusem spotkania była dobra postawa Pawła Paczkowskiego, który jako jedyny radził sobie z duńską defensywą.
Rozegrany dzień później rewanż miał już inny przebieg. Inicjatywę od początku mieli biało-czerwoni, czego efektem było wypracowane w pierwszej połowie kilkubramkowe prowadzenie. Gdyby nie spora ilość błędów w końcówce, Polacy na przerwę zeszliby prowadząc wysoko, a tak udali się do szatni mając „tylko" dwie bramki więcej od rywali. Wielu pewnie spodziewało się, że po zmianie stron powtórzy się scenariusz z dnia poprzedniego i Duńczycy z każdą minutą zaczną coraz bardziej „odjeżdżać" polskim młodzieżowcom. Na szczęście powtórki nie było, a Polacy przez większą część spotkania trzymali rywali na - co prawda niewielki - dystans. Niespodzianki jednak nie było, bo w ostatnich minutach grającym praktycznie bez zmian Polakom wyraźnie „odcięło prąd", co skrzętnie wykorzystali bardziej rotujący składem goście. Pomimo, że biało-czerwoni mieli fragmenty niezłej gry, to dłuższa ławka Duńczyków przesądziła o drugiej wygranej tego zespołu.
Polska - Dania 29:42 (19:19)
Polska: Kapela, Małecki - Daszek 4, Kużdeba 1, Niewrzawa 6, Walczak 3, Kornecki 1, Paczkowski 10, Szczęsny 2, Rogulski 1, Adamski 1, Wojkowski, Zagała, Biegaj, Staszewski, Spychalski
Polska - Dania 26:29 (13:11)
Polska: Kapela, Chmieliński - Daszek 3, Niewrzawa 10, Walczak 3, Kornecki 1, Zagała 1, Paczkowski 4, Abram 1, Szczęsny 3, Kużdeba, Kondratiuk, Gregor, Staszewski, Rogulski, Wojkowski

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
- 1
- Multimedia
- Doping z meczu Wisła Płock - THW Kiel

- 2
- Głosowanie
- Wybierz zawodnika meczu Wisła - Vive
- 3
- Kibice
- Kibice jadą do Kielc
- 4
- Galeria
- MMTS Kwidzyn - Wisła Płock (17 zdjęć)
- 5
- Typer
- Finał Mistrzostw Polski




Christian Spanne
42% głosów

- Strona istnieje od 2962 dni
- Użytkowników online: 0
- Gości online: 36
- Newsów w serwisie: 1623
- Zarejestrowanych użytkowników: 1702
- Najnowszy użytkownik: CZUWAJ


| 1. | Vive Kielce | 42 | 803-547 |
| 2. | Wisła Płock | 34 | 662-566 |
| 3. | MMTS Kwidzyn | 30 | 624-586 |
| 4. | Stal Mielec | 27 | 646-629 |
| 5. | Azoty Puławy | 24 | 575-572 |


| 1. | Michał Kubisztal | 125 |
| 2. | Christian Spanne | 75 |
| 3. | Kamil Syprzak | 73 |
| 4. | Muhamed Toromanović | 63 |
| 5. | Bostjan Kavas | 58 |

Gadżety (8)
Typer 2011/12 - klasyfikacja (31)
Typer 2011/12 - podsumowanie. (0)
Typer: FINAŁ MP (12)
Giełda (116)
Wlepki (0)
Transfery (14)














matwislak
Paczas potwierdził klasę. Z tej kadry jeszcze warty uwagi Niewrzawa. Jak było dzisiaj z frekwencją? Wczoraj nawet sporo osob.
adamov
Cieślikowski mówił, że warto przyglądać się temu Szczęsnemu, a koleś grał taką padakę, że szkoda gadać.
lutek
Może i warto mu się przyglądać. Pamiętam swego czasu jak wszyscy mówili że młody lijek to super talent , a on dla mnie nic nie grał w Sląsku. CZas pokazał że mieli rację.....
d3w
Dziaj byłem na Wośp ale wczoraj do czasu wejscia zawodnika z nr 15 jakos grali. Grajek z 15 pierdzielil wszystko co mogl strach bylo mu podawac piłke było to korsze od mixow najgorszych failow gadzeta.
mkey
On(nr 15) waży tyle, że go defensywa prawie do szatni wynosiła w pierwszym meczu, drugiego nie widziałem. Pod innym artykułem napisałem, że ciężko wygrać mecz bez bramkarzy( oczywiście piszę o pierwszym).
zorro
ten Niewrzawa jest zajebisty.