Kwiatkowski: Trzeba wiele poprawić
Zespół Wisły wygrał pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe Pucharu Polski z AZS AWF Gorzów Wielkopolski, bo tak naprawdę inaczej być nie mogło. Targany kłopotami finansowym i kadrowymi beniaminek Superligi, nie miał wystarczająco dużo atutów, by przeciwstawić się Nafciarzom. Do tego wszystkiego w dniu spotkania okazało się, że nie zagra najlepszy strzelec gorzowian - Wojciech Gumiński, który najprawdopodobniej zasili Zagłębie Lubin.
- Kontra bardzo słabo nam dzisiaj wychodziła. Baliśmy się rzucać długie podania, do tego Wisła jest przygotowana kondycyjnie zdecydowanie lepiej od nas - mówił po meczu trener gospodarzy, Henryk Rozmiarek. Doświadczony szkoleniowiec nie robił jednak tragedii z tej przegranej. - To jest drugi polski zespół, o ile nie pierwszy. Ambicje mają by być pierwszymi, razem z Vive są zdecydowanie poza zasięgiem innych w Polsce. Zadowolony jestem z tego, że nie było żadnych kontuzji i to jest dla mnie najważniejsze.
Co ciekawe był to dopiero drugi mecz gorzowskiego zespołu w przeciągu ostatniego... półtora miesiąca. Wskutek ostatnich zawirowań w klubie, szczypiorniści AZS AWF rozegrali w trakcie przerwy w rozgrywkach tylko jeden sparing. - Dlatego cieszę się, że doszło do tego spotkania, bo gdybyśmy mieli grać turniej i zaprosić Wisłę, to by nie przyjechali. Mieliśmy w planach sparingi z Miedzią Legnica, ale tam trenerem jest pan Strząbała, który jak zwykle na dzień przed spotkaniem powiedział, że nie przyjedzie, bo jest za daleko. Przez dwa tygodnie było blisko, dzień przed graniem już za daleko - mówił lekko podirytowany Rozmiarek.
Pomimo zdecydowanego zwycięstwa, obrotowy Nafciarzy Zbigniew Kwiatkowski, uważa, że zwycięstwo nie przyszło bez trudu. - Aż tak lekko nie było. Trzeba było trochę się namęczyć, by wypracować sobie tę dziesięciobramkową przewagę. Spodziewałem się, że Gorzów będzie grał ambitniej i bardziej agresywnie, a wynik nie będzie taki jaki jest. Na nasze szczęście poszło to w miarę dobrze, choć błędów było jeszcze dużo. Trzeba wiele poprawić - w ataku, kontrze oraz obronie - stwierdził po meczu defensor Wisły.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
- 1
- Multimedia
- Doping z meczu Wisła Płock - THW Kiel

- 2
- Głosowanie
- Wybierz zawodnika meczu Wisła - Vive
- 3
- Kibice
- Kibice jadą do Kielc
- 4
- Galeria
- MMTS Kwidzyn - Wisła Płock (17 zdjęć)
- 5
- Typer
- Finał Mistrzostw Polski




Christian Spanne
42% głosów

- Strona istnieje od 2962 dni
- Użytkowników online: 0
- Gości online: 25
- Newsów w serwisie: 1623
- Zarejestrowanych użytkowników: 1702
- Najnowszy użytkownik: CZUWAJ


| 1. | Vive Kielce | 42 | 803-547 |
| 2. | Wisła Płock | 34 | 662-566 |
| 3. | MMTS Kwidzyn | 30 | 624-586 |
| 4. | Stal Mielec | 27 | 646-629 |
| 5. | Azoty Puławy | 24 | 575-572 |


| 1. | Michał Kubisztal | 125 |
| 2. | Christian Spanne | 75 |
| 3. | Kamil Syprzak | 73 |
| 4. | Muhamed Toromanović | 63 |
| 5. | Bostjan Kavas | 58 |

Gadżety (8)
Typer 2011/12 - klasyfikacja (31)
Typer 2011/12 - podsumowanie. (0)
Typer: FINAŁ MP (12)
Giełda (116)
Wlepki (0)
Transfery (14)














wisła_płocka
Niektórzy narzekają na II linie. Dlaczego? Widać że zawodnicy ciągle podawali do skrzydła i czasem do koła, a i tak trochę dołożyli. Kavaś 4, Chrapek 2,Złoty 2. Nie jest źle a jak mówi Kwiatek musi być lepiej.
matwislak
Nie grali Dobelsek, Twardo i Rajkovic. Samdahl dopiero co powrócił z MŚ. Potencjał jest spory.