Rejestracja

Kisiel: Brakowało meczów o stawkę

22.03.2011 12:49 | nafciarz | źródło: inf. własna / KRP

Krzysztof Kisiel był gościem cyklicznego magazynu „Z pierwszej ręki, o handballu słów więcej niż kilka" w Katolickim Radiu Płock. Drugiemu trenerowi Wisły przypadła niewdzięczna rola tłumaczenia jako pierwszemu klęski w meczu z Vive. W każdym razie w kilku momentach można było odczuć, że emocje związane z niedzielnym meczem jeszcze nie do końca zeszły z asystenta Larsa Walthera. Prezentujemy zapis poniedziałkowego magazynu. Rozmowę przeprowadziła Renata Kowalska.

 

Co się stało z Wisłą w tym spotkaniu?

- Zaczęliśmy nawet przyzwoicie grę w ataku i obronie. Później Kielce nie dawały nam robić szybko zmian atak-obrona, a my nie potrafiliśmy w dobrym momencie ustawić strefy. Bardzo łatwo przychodziło im zdobywanie bramek, już na początku ze stanu 5:5 odjechali na 10:5. Czas wzięty zmienił niewiele, roszady zawodników również. Zaczął też działać taki impuls - im szybciej będę grał, tym szybciej zdobędę bramkę. To się jednak odwróciło przeciwko nam, bo im szybciej graliśmy, tym szybciej traciliśmy piłkę. Kielce za to łatwo zdobywały bramki. Potem trudno już było się podnieść.

Chwała za to dla naszych kibiców, którzy nie szczędzili gardeł i dopingowali nas nawet w momentach, w których było już bardzo wysokie prowadzenie kielczan. Trzeba im na pewno za to podziękować, a sam wynik i porażkę, tylko przeprosić.

 

Wiele było szumnych zapowiedzi, że przygotowywaliście się do tego meczu od dawna. Wiedzieliście, że do tego pojedynku dojdzie i mieliście zaplanowaną całą grę. Vive rzeczywiście zagrało tak dobrze, czy wy przegraliście ten mecz w szatni?

- Może faktycznie zbyt długo czekaliśmy na to spotkanie. Ten pierwszy, listopadowy mecz z Vive w Orlen Arenie był zupełnie inny. Wtedy nie trenowaliśmy prawie w tej hali, nie mówiąc już o poważnym graniu. Przed tamtą konfrontacją nie było wiadomo na co tak naprawdę nas stać. Teraz znaliśmy siłę swojego zespołu, jednak brakowało nam ostatnio ważnych meczów o stawkę. To może nie jest przyczyna, ale brak takiej presji powoduje, że w pozostałych meczach gra się na luzie i tylko w pierwszej połowie toczy równorzędną walkę z zespołami Superligi. Potem przychodzi druga część, w której bez problemów następuje odjazd na 10-12 bramek.

 

Zdawaliście sobie pewnie sprawę, że w chwili kiedy Vive zacznie odjeżdżać, coraz trudniej będzie ich gonić. Co powiedzieliście zawodnikom w przerwie?

- To był trudny moment, ale zawodnicy są profesjonalistami i nie zamierzali się poddawać. Chcieliśmy przyspieszyć grę, ale przez to popełnialiśmy znowu za dużo błędów. Niemniej gra zaczynała już przypominać tą, którą chcieliśmy prowadzić (?! - red.). Odrabianie takich wysokich strat nie polega na tym, by robić to od razu. Musi się to dziać systematycznie, powoli.

 

Tylko, że na każde wasze trafienie Vive momentalnie odpowiadało.

- Zgadza się. Do tego dokonywali zmian, po których nie było widać zmian jakościowych w grze. Wchodził zawodnik i wiedział co ma robić. U nas oczywiście też są gracze, którzy potrafią grać i mają do wykonania zadania zarówno w obronie, jak i ataku. W pewnym momencie zawodnicy chyba jednak chcieli aż za bardzo. Rozmawialiśmy przed meczem i niektórzy nie mogli nawet spać w nocy. Ale tak jak wspomniałem - brakowało nam przede wszystkim tych meczów o stawkę.

 

Co się stało, że w pewnym momencie na parkiecie nie było kompletu zawodników Wisły?

- Wypychałem na boisko Joakima Backstroma, ale on się zapierał pokazując, że jest kara. Faktycznie była, tylko, że nie po naszej stronie. Zorientował się i dopiero wszedł na boisko. Uciekło nam wtedy może 5-10 sekund. Ja jestem odpowiedzialny za kary i zmiany zawodników i do tej pory tylko raz nam się zdarzyło, że nastąpiła zła zmiana. Staram się jednak pilnować, by przebiegało to bezbłędnie.

 

Zarząd klubu zażądał od was raportu o tym jak wyglądało przygotowanie do meczu i jaka była przyczyna takiej postawy. Co znajdzie się w tym raporcie?

- Jeszcze go nie skończyliśmy, bo nie można tego zrobić w tak krótkim czasie. Przy samych statystykach spędziłem przy komputerze ze cztery godziny. To są rzeczy, które pomagają nam przy pracy, ale to także przekażemy zarządowi. Zresztą takie zestawienia przesyłam do prezesa po każdej rundzie, znajdują się tam informację o tym, kto ile czasu grał, ile bramek zdobył i jaką miał skuteczność.

 

Czy planujecie spotkać się z kibicami i porozmawiać o tym co się stało?

- Najpierw musimy jako zespół usiąść i porozmawiać o tym co się stało. Nie chcieliśmy robić tego na gorąco, by nie było niepotrzebnych emocji i pretensji. Jak ochłoniemy, to na pewno przeanalizujemy to spotkanie. Myślę, że najlepsze dla kibiców będzie, jak w najbliższym spotkaniu wyjdziemy i pokażemy, ze był to wypadek przy pracy. Chociaż nie wiem, czy można do końca tak powiedzieć, bo Kielce były lepsze od pod każdym względem i w każdym elemencie. Pokazali, że potrafią się skoncentrować na to jedno, decydujące spotkanie i zdominować rywala.

Z kibicami chcielibyśmy się spotkać i przede wszystkim im podziękować za doping, ale również pokazać, że będziemy nadal walczyć. To sport i też jesteśmy ludźmi. Na pewno trzeba przełknąć tą gorycz.

 

Wielu zarzuca wam brak walki i ambicji w tym meczu. Zupełnie inaczej oceniana jest Warmia Olsztyn, która dzień wcześniej zmierzyła się z Vive. Poza tym wielu podejrzewało, że kielczanie zagrali w tym meczu tylko na pół gwizdka, by zmylić Wisłę i pokazać...

- ... że są w dołku i ogólnie nienajlepszej dyspozycji. Było to bardzo mylące. A czy brakowało ambicji? To jest takie łatwe w użyciu słowo - wśród kibiców czy ludzi, którzy nie mieli do czynienia ze sportem zawodowym. Jak ktoś nie ma ambicji, to znaczy, że nie powinien w ogóle zostawać sportowcem, niezależnie od dyscypliny. Może coś za to „leżeć" w głowach zawodników. Przykładowo Zbyszek Kwiatkowski koncentrował się w ciszy i spokoju, było to widać jego twarzy skupienie. Potem wyszedł i byłem naprawdę pełen podziwu, dla jego postawy przez pierwszy kwadrans. Niestety, jeżeli pewne rzeczy przestają wychodzić, to w głowie jest taka burza, która wprost paraliżuje poczynania. To tak pokrótce.

Jeżeli byśmy nie podjęli walki, to byśmy zwalniali grę, czy nawet rozgrywali na stojąco, a zawodnicy nie szukaliby gry (czy tak, wypisz - wymaluj, właśnie nie było...? - red.). Próbowaliśmy w drugiej połowie poderwać się jeszcze do walki, żeby zniwelować tę stratę. Szczególnie dla kibiców, sponsorów i ludzi, którzy przyszli nas oglądać, by nie było tak bardzo przykro po meczu.

 

W kuluarowych rozmowach przewija się wersja, że zawodnicy grali przeciwko trenerowi Waltherowi.

- Nie skomentuje tego i nie wierzę w to, co tam ktoś wygaduje. Jeżeli za kilka miesięcy okaże się, że to prawda, to będę mógł go tylko przeprosić. Ale ja jestem wewnątrz i nie widzę niczego takiego. A jeżeli ktoś grałby przeciwko trenerowi, to grałby także przeciwko drużynie i przeciwko sobie. To oznaczałoby, że jest po prostu idiotą.

 

Przed wami kolejne bardzo ważne mecze - z Zagłębie i Kielcami. Czy uda się wam psychicznie podnieść zespół, by grał zupełnie inaczej niż w finale i realizował przedmeczowe założenia?

- Najlepszym lekarstwem jest wyjście na parkiet, przynajmniej dla mnie zawsze tak było. Po to, żeby zapomnieć o tej porażce. Może być jednak ciężko zapomnieć, bo to na pewno będzie długo rozpamiętywane. Z porażek też trzeba wyciągać odpowiednie wnioski. Jednym przyjdzie to łatwo, innym trudniej, to jest grupa ludzi i każdy jest inny. Będziemy jednakże nad tym pracować. Od pewnego czasu pracuje z nami pani psycholog i do tej pory przeprowadzane były rozmowy indywidualne. Między innymi o motywacji i zbyt dużej motywacji. Być może właśnie przemotywowanie było jedną przyczyn.

 

Zbyt duże były oczekiwania w związku z tym meczem?

- Niektórzy chyba myśleli, że po tych wszystkich zmianach, w ciągu ośmiu miesięcy, będziemy w stanie pokonać to Vive. Oni budują zespół systematycznie już któryś rok, kilka lat temu nie byli zespołem, który ogrywał wszystkich jak chciał. Wtedy na topie była Wisła.

 

Jak się czuje „Złoty"?

- Rozmawiałem z nim po tym jak wrócił z konsultacji w Warszawie. Będzie jechał tam jeszcze w piątek, bo musi zejść opuchlizna, krwiaki itd. Lekarze wtedy podejmą decyzję, co dalej. Są dwie możliwości: zostawić tak jak jest i kość sama się zrośnie, lub potrzebny będzie zabieg. Doszło do uszkodzenia zatok i jeśli potrzebna byłaby ich rekonstrukcja, to by czekało go długie leczenie. Jest jeszcze metoda „nadmuchiwanego balonu", ale to potrwałoby bardzo długo, bo kości zrastają się w odstępie kilku miesięcy. Jest także podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Myślę, że nie ma co liczyć, by w tym sezonie Michał wrócił na boisko.

 

Jakie będą następstwa tego co stało się w niedzielnym meczu?

- Mi jest przede wszystkim szkoda kibiców. Byłem u nich przed meczem, rozmawiałem z nimi. Mowa o grupie najgłośniejszych i zorganizowanych kibiców za bramką. Nie chciałbym żeby się odwrócili od nas, bo my ich potrzebujemy. Bądźmy razem jak jesteśmy na górze i zdobywamy tytuły, a także w razie niepowodzeń. Nie zostawiajcie nas samych, bo gdy będziemy razem będzie nam łatwiej.


wyświetlenia (5476)
komentarze (30)
Tagi
Inne formaty
Podobne newsy
Oceń news

Liczba oddanych głosów (0)



Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

  KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW


maniek1993

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 183
Dołączył: 2009-07-23
Dodano: 22 marca 2011; 13:01

Niemniej gra zaczynała już przypominać tą, którą chcieliśmy prowadzić (?! - red.). - Czy pan coś pił przed tą rozmową ?

W pewnym momencie zawodnicy chyba jednak chcieli aż za bardzo. -
Szkoda że tylko Pan to widział .

Najpierw musimy jako zespół usiąść i porozmawiać o tym co się stało. - No jak co sie stało ! Przegraliście mecz bez walki WSTYD !


Nie chciałbym żeby się odwrócili od nas, bo my ich potrzebujemy.
- Nigdy tego nie zrobiliśmy i tego nigdy nie zrobimy !

Miedzytorze

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 662
Dołączył: 2010-05-09
Dodano: 22 marca 2011; 13:20

500-600. Tylu obstawiam miłośników głupawych uśmieszków Dobelseka.

Miedzytorze

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 662
Dołączył: 2010-05-09
Dodano: 22 marca 2011; 13:21

To a propos przedsprzedaży na Zagłębie oczywiście. Zarząd instynktu samozachowawczego nie ma za grosz.

m89

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 184
Dołączył: 2009-07-23
Dodano: 22 marca 2011; 13:22

Figura stanie pod bramami orlenu i rozda pracownikom zakładu wejściówki za free.

becks

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 357
Dołączył: 2009-07-25
Dodano: 22 marca 2011; 13:36

Panie Krzysztofie - wiesz ze masz u Nas Wielki szacun za to ze jestes nafciarzem, ale nie robcie z nas idiotow
Owszem czescia rehabilitacji jest mecz i wygrana z Zaglebiem, ale dlaczego nie chcecie sie spotkac z Nami - czy my jestesmy zlo konieczne.
Sam Pan pisze ze potrzebujecie wsparcia - malo tego sam Pan go doswiadczyl przez tyle lat broniac płockiej Wisly.
My wielokrotnie udowodnilismy ze mozecie na Nas liczyc - WSZEDZIE - nikt z Nas nie przestanie kochac Wisly i nikt nigdy nie odwroci sie od Wisly bo ktos nam wpoil ta milosc do klubu i zadna sila jej stamtad nie wyrwie - ale nie udawajcie ze nic sie nie stalo, dlaczego nie chcecie sie z Nami spotkac?W czym tkwi problem?Nie zamiatajcie wszystkiego pod dywan bo tak sie nie da?
Naprawde liczylem ze sobota bedzie darmowa...kazdy klub szanujacy kibicow takby zrobil,
Naprawde czasami cos w ludziach peka i nie wymagajcie od Nas cudow, ze tak latwo sie ze wszystkim pogodzimy - piszecie ze kazdy z Was porazke mocno przezywa i potrzebujecie wsparcia - a My kim jestesmy - przeciez czesc z Nas do tej pory chodzi w amoku, Czy my nie jestesmy ludzmi???
Skoro jestesmy razem w czasie kleski i wygranej - czekam na spotkanie


Jeszcze jedno co mi sie nasunelo:
Pan jest pierwsza osoba, ktora podziekowala nam za wsparcie, mimo takiej kleski i upokorzenia od Kielc(tego moze nie wiedziec trener Walther, ale Pan dobrze wie kim jest dla Nas ten przeciwnik)...czyzby Pan jeden to dostrzegl ze bylismy z Wami i dopingowalismy do konca...jesli tak to w takim razie chyba niepotrzebny druzynie doping...

Klimek

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 20
Dołączył: 2010-09-06
Dodano: 22 marca 2011; 13:59

Zgadzam się z Tobą becks absolutnie.

Damian

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 46
Dołączył: 2010-10-15
Dodano: 22 marca 2011; 14:20

Dobrze napisales Kibice!
Bo własnie nimi jestesmy! na dobre i zle

Wiarus

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 433
Dołączył: 2009-10-14
Dodano: 22 marca 2011; 15:18

becks na początku jeśli jesteś tym , który prowadzi doping wielkie dzięki za to co robisz. Takich "szleńców" i zapeleńców potrzeba drużynie i kibicom jak powietrza. Nie mogę się jednak zgodzić ze wszystkim co piszesz tu na forum. Jesteś rozgoryczony i sfrustrowany tak jak my wszyscy to zrozumiałe. Powiedz, co da w tej chwili takie spotkanie? Co chesz usłyszeć? Przepraszam powiedzał i trener i kapitan drużyny. Co oni moga teraz więcej zrobić? Naprawdę zależy Ci żeby ich jeszcze bardzie upokarzać, żeby czołgali się przed nami jak małe fafiki. Przecież spotkanie teraz skończyłoby się wylewaniem żali i pretensji, pewnie i epitetów pod adresem zawodników. Emocje na 100% wzięłyby górę nad rozsądkiem. Spieprzyli robotę na całego doskonale to wiemy i my kibice ale i oni. Spotkanie teraz w takiej burzy emocji może doprowadzić tylko do konfliktu. Nie załatwi niczego. Trzeba ochłonąć. Oni muszą się podnieść. Nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Nauczkę trzeba im dać. Jedną już dostali, mam na myśli tą falę krytyki. Powinni jeszcze odczuć, że nas zawiedli i np następny mecz czy dwa rozegrać bez dopingu i wsparcia z naszej strony. Możemy domagać się od władz odpowiedzi: kto jest odpowiedzialny za tą klęskę i jakie konsekwencje poniesie? To możemy. Ale jeszcze bardziej gnoić zawodników nie powinniśmy, bo skończy się to jeszcze większym blamażem. Na wygraną w Kielcach oczywiście nie ma co liczyć, ale żeby nie zaczęli przegrywać z innymi. Najlepszym lekarstwem jest czas. Pomalutku i nasi podniosą się z kolan. Wierzę w to gorąco, że jeszcze nadejdą lepsze dni. A teraz dajmy ochłonąć naszym głowom. Nigdy takich spraw nie powinno się załatwiać wtedy kiedy emocje rządzą głową. Uwierz starszemu i doświadczonemu facetowi. Naprawdę wiem co mówię.

Damian

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 46
Dołączył: 2010-10-15
Dodano: 22 marca 2011; 15:45

Niekoniecznie musimy ich upakarzaci nie musimy rozmawawiac o tym co bylo tlyko o tym co bedzie !!!(moze i dziwne ale sprobowac mozna)

becks

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 357
Dołączył: 2009-07-25
Dodano: 22 marca 2011; 15:46

Oczywiscie zgadzam sie z Toba, ze nie podejmuje sie niektorych decyzji pod wplywem emocji, ja z dystansem podchodze teraz do tego i na pewno moje emocje juz w pewnym stopniu opadly
Nie spodziewalem sie mimo wszystko takiego scenariusza :
mecz sie konczy, kazdy idzie zly do domu, w prasie przepraszam od Kisiela i chec naprawienia wszystkiego, w sobote jak gdyby nigdy nic dopingujemy natomiast za tydzien jedziemy do Kielc...niestety widze ze dzialania klubu przybraly taki kierunek - kazdy schowal glowe w piasek - pytanie tylko dlaczego?
Dlaczego tylko czesc zawodnikow przyszla do Nas po meczu?Jesli pilkarz jest zly po porazce to kibic przezywa to 5x bardziej - takie sa zasady jak juz sie w to weszlo w strukture kibicow w takim stopniu jak czesc z Nas...
Ale dzieki Wiarus za porade - pomogles mi podjac decyzje - bo zrozumialem, ze klub chce chyba zrobic to samo co po meczu z Resita czyli biegiem czasu i kolejnymi zwyciezcami malo istotnymi zjednac sobie ponownie przychylnosc kibicow

Wiarus

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 433
Dołączył: 2009-10-14
Dodano: 22 marca 2011; 16:20

becks żadna wygrana od teraz nie jest mało istotna. Każdy przegrany mecz może jeszcze bardziej pogłębić dół w jakim jest teraz drużyna. Żeby się wygramolić z tego szamba w jakie sami się wpieprzyli muszą grać , grać i jeszcze raz grać. I czym więcej wygranych (nawet tych mało istotnych) tym lepiej. To jedyna droga do stanięcia na nogi po czymś takim co miało miejsce w sobotę. Ja przecież nie powiedziałem, że mamy zapomnieć i udawać, że wszystko OK. Można nie dopingować, można wywiesić transparent np. Mieliście zagrać dla Złotego i kibiców a zagraliście dla Kielc, albo: W sobotę po raz pierwszy się za Was wstydziliśmy coś w tym stylu. Nie wulgarnie, ale dobitnie żeby pojechać po ich ambicji. Naprawdę takimi sposobami się więcej osiągnie. Agresja rodzi agresję. Jak my nawsadzamy któremuś zawodnikowi to on nie odpowie , ale za rogiem pokarze faka. Tak zrobiłby każdy z nas. Przecież nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby ich zmobilizować do walki, żeby wyzwolić w nich wolę walki żeby w Kielcach rwali parkiet, żeby w przyszłym roku w pucharach awansowali wyżej dając sobie możliwość grania z lepszymi drużynami. Kielce są lepsze, gorzka ale prawda. Nie żądajmy od nich wygranej bo znowu się spalą, żądajmy walki i zaangażowania. A po zakończonej fazie zasadniczej sezonu żądajmy od władz i kadry szkoleniowej jasnej odpowiedzi kto zawalił ten sezon? Co zamierzają zrobić żeby w przyszłym nie było podobnej wtopy?

becks

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 357
Dołączył: 2009-07-25
Dodano: 22 marca 2011; 16:37

Nikt tu nie mowi o agresji bo nikt tych pilkarzy nie chce zlinczowac, ani tez nikt nie chce ich nawyzywac - kazdy zada ambicji oraz walki...Gdybysmy to widzieli bylyby oklaski i podziekowania nawet po porazce - w tej chwili ja mam deja vu jak po meczu z Resita...

Pozdrawiam Ciebie Wiarus i odcinam sie tak jak napisalem wczoraj gruba kreska dopoki nie uslysze konkretow ze strony klubu

b-real

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 851
Dołączył: 2009-07-24
Dodano: 22 marca 2011; 16:40

Becks - zgadzam się z Tobą, władze klubu chyba idą na przeczekanie, w myśl zasady czas goi rany. Wygramy z Zagłębiem dużo różnicą bramek i wszystko się wyprostuje. Otóż moim zdaniem NIE! Stało się i to dużo. Takiej rany w sercu nie miałem chyba nigdy!!! Też zastanawiam się nad sensem takiego spotkania z trenerem i zawodnikami, jedynie po to chyba, żeby znaleźć chociaż cząstkę odpowiedzi dla podeptanej duszy typu DLACZEGO? JAK TO SIĘ STAŁO? Każdy z nas szuka jakiegoś światełka w tym ciemnym tunelu, czegoś, co podniosłoby człowieka po tym nokaucie na duszy. Wiadomo, że w emocjach można palnąć parę słów za dużo, choć ciężko się powstrzymać od mocniejszych słów.
Ja powiem jeszcze raz - nie poznawałem naszych chłopaków, w nich nie było życia, nie wyszli na pełnej ku**** tak jak kielczaki. Oni NIE WIEDZIELI, co mają grać i jak poruszać się po boisku. Być może narażę się kilku osobom, ale według mnie za ten stan rzeczy odpowiada trener. Bo kto inny? My, kibice? Takim wariatów w pozytywnym sensie tego słowa) chciałby każdy klub, a gra dla takiej publiki byłaby dla każdego piłkarza przyjemnością i powodem do dumy. Zawsze powtarzałem, że drużyny się nie zbuduje w sezon, ale trzeba mieć koncepcję i wizję taką, żeby to było widać na meczach, żeby ten progres był choć w minimalnym stopniu widoczny. A jaki był u nas - każdy widział. Dla mnie czas trenera Walthera w Płocku dobiegł końca, bo czytając jego wywiad w Handball Polska ( ostatni numer) i komentarz po niedzielnym meczu, widzę dwie sprzeczności. I nie kupuję tłumaczenia - nie wiem, co się stało.
Ps. Gratulacje za prowadzenie dopingu - SZACUNEK!!!

becks

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 357
Dołączył: 2009-07-25
Dodano: 22 marca 2011; 16:51

Jeszcze jedno co mi umknelo uwadze:
Przed meczem z Kielcami - Pan Wiewiorka - maskotka z Olsztyna - podziekowal nam za sobotnie wsparcie

Co Nas nie zabije to Nas wzmocni

szymeklab

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 170
Dołączył: 2010-05-21
Dodano: 22 marca 2011; 17:22

Nigdy was nie opuścimy! Przynajmniej ci prawdziwi kibice będą zawsze z wami. Ciekawy jestem ile osób pojedzie do żółtych, ja na pewno.

CZY WYGRYWASZ CZY NIE!(...)

wyTARGOWany

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 262
Dołączył: 2010-10-06
Dodano: 22 marca 2011; 18:54

Od kiedy zapisy na Targi?

alkoholik

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 15
Dołączył: 2009-10-24
Dodano: 22 marca 2011; 19:38

Do Pana wyżej. Targi to ty może masz pod blokiem u siebie. Szacunku trochę człowieku z Orlenu kuźwa! I co ładnie to brzmi?! Było iść i wykrzyczeć im w twarz to !
1947!

Nalesnik

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 45
Dołączył: 2009-08-26
Dodano: 22 marca 2011; 19:39

Witam z tego co słyszałem jak pojedziemy na kielce każdego będzie czekal alkomat za to że nie został wpuszczony ktoś z kielc, mówił to były komendant który obecnie jest szefem ochrony na hali.

maniek1993

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 183
Dołączył: 2009-07-23
Dodano: 22 marca 2011; 19:50

Od kiedy zapisy na Targi?

Pewnie już niedługo :) Nie ma co gadać tylko sie mobilizować nawzajem :)

Witam z tego co słyszałem jak pojedziemy na kielce każdego będzie czekal alkomat za to że nie został wpuszczony ktoś z kielc, mówił to były komendant który obecnie jest szefem ochrony na hali.

Spoko jak nie wejdziemy drzwiami to wbijemy oknem :)

zielin

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 617
Dołączył: 2009-07-24
Dodano: 22 marca 2011; 20:23

Alkoholik co się prujesz? A może powiesz, że ten klub to Iskra co? Jak nie Targi?

WISEŁKA

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 156
Dołączył: 2009-07-23
Dodano: 22 marca 2011; 21:13

Mecz z Kielcami podobno w niedziele 3 kwietnia o godz 17 30. (z racji Polsatu).

maniak

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 1102
Dołączył: 2009-07-24
Dodano: 22 marca 2011; 21:21

W programie Polsatsport jest transmisja z meczu Vive – Wisła na sobotę. Chociaż w niedzielę o 17.30 także jest transmisja z meczu (bez szczegółów).

Stebi

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 7
Dołączył: 2010-09-07
Dodano: 22 marca 2011; 21:25

W każdym razie info o wyjeździe na mecz z targami będzie niedługo na stronce :)
Aż sam jestem ciekawy ile osób będzie chętnych... Ja w każdym razie już weekend 2-3 kwietnia załatwiłem sobie w pracy wolny :)

maniak

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 1102
Dołączył: 2009-07-24
Dodano: 22 marca 2011; 21:30

Ile będzie chętnych? Autokarem z "ogrzewaniem" 25 osób.

zielin

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 617
Dołączył: 2009-07-24
Dodano: 22 marca 2011; 21:42

Panowie, jeżeli w sobotę zagramy to w niedzielę może być np. transmisja z Olsztyna z Nielbą:) Warmia często gra w niedzielę, bo tam do korzystania jest kolejka chętnych na czele z AZS w siatę :)

kris

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 31
Dołączył: 2011-03-22
Dodano: 22 marca 2011; 22:56

Becks nie wiem czy uprawiałeś jakikolwiek sport wyczynowo i nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że kibice przezywają to 5 x mocniej. Ja twierdzę, że jest dokładnie odwrotnie. Wiarus, pomysły z negatywnymi tekstami transparentów nic nie dadzą a mogą jedynie pogorszyć sytuację. Trzeba pokazać, że jesteśmy z chłopakami. Jestem pewny, że drużyna chciała dobrze i po prostu nie miała recepty na tak silny i zmotywowany zespół jakim było w tym spotkaniu Vive. Pewnie coś jest w tym stwierdzeniu, że zabrakło drużynie spotkań o stawkę z tak mocnym przeciwnikiem. Jestem pewny, że już w Kielcach będzie lepiej bo ta lekcja nie poszła na marne.

Tylko Wisła

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 433
Dołączył: 2009-07-30
Dodano: 22 marca 2011; 23:05

"nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że kibice przezywają to 5 x mocniej"

Bo kibice maja podpisane kontrakty dozywotnie, a dla niektorych grajkow to tylko przystanek. Maja w dupie Plock i Wisle, wazne by na koncie sie zgadzalo. Taka jest smutna prawda. Juz 5 min po meczu bylo widac, ze dla niektorych byl to porazka jak porazka. Pewnie ci co wiedza czym jest swieta wojna, jak np Gadzet czy Wichura na pewno w jakis sposob to przezywaja. Ale taki Samdahl czy Dobelsek? Watpie. Zreszta wystarczy wejsc na konto Dobelseka na facebooku. Wpis wczoraj po 20 - "YEEEEEEEEESSSSSSSSSSSSS! I have got my facebook account back!!!". Widac, ze naprawde przezywa porazke :)

Wiarus

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 433
Dołączył: 2009-10-14
Dodano: 23 marca 2011; 07:55

kris mój pomysł z negatywnymi tekstami został podsuniety tylko po to żeby uspokoić kibiców i odwieść ich od jakichś radykalnych pomysłów. Pomyśł facet, który prowadzi doping jest jakby przywódcą i jednym z najwierniejszych kibiców na skutek rozgoryczenia domaga się spotkania z zawodnikami. Studzę jego głowę bo wiem, że to zły pomysł ale jednocześnie wiem, że kibice muszą mieć poczucie, że coś zrobili jakoś odreagowali. Dlatego pomyśł z tymi transparentami. Przecież obok takiego tekstu jak wyżej napisałem można umieścić np Zwycięstwami zmażecie plamę czy: Porażki są po to, żeby zwycięstwa bardziej smakowały. Zobacz co dzieje się na forum już chcą zwalniać Miszczyńskiego. Facet przepracował rok, starał się ogarnąć bałagan jaki zastał i musiał zmierzyć się z wieloma nowymi sytuacjami ( nowa hala, nowy status klubu ). To są naprawdę poważne wyzwania. Musiał opanować i stronę sportową i organizacyjną. Z większością poradził sobie dobrze. Pewnie, że popełnił błędy, ale kto ich nie popełnia ? Tylko ten kto nic nie robi. A na forum co? Miszczyński oszukał, Miszczyński nieudolny, Miszcyński nie radzi sobie, bo jakiś gość nie mógł kupić biletów na mecz. Wywalić, wypieprzyć zmienić - tylko na kogo? Przecież to jest jakaś paranoja. Myśleć, że przyjdzie jakiś cudotwórca i w rok sprawi, że Wisła Płock osiągnie poziom THW Kill, to naiwność, żeby nie powiedzieć głupota, Ale tak ludzie się tu wypowiadają. Dlatego staram się swoimi komentarzami kierować myślenie we właściwą stronę. Może kilku uda mi się przekonać a to już coś.

barson

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 880
Dołączył: 2009-10-14
Dodano: 24 marca 2011; 18:31

jak już jakiś transparent to po angielsku żeby trafiło do wszystkich..

Do dzisiaj jeszcze trzyma mnie dół po niedzieli. Widok naszych bezradnych chłopaków między, którymi dwoili się i troili kielczaki. To jak wchodzili w naszą obronę to była masakra, obrona bramkarzy masakra, atak beznadziejny - powolny - bez pomysłu .. wszystko było totalnie od 10min tragiczne!! długo będę pamiętał ten mecz.. nie mogę przeżyć jak można było tak odpuścić..tym bardziej, że to finał a nie jakiś mecz ligowy

becks

Grupa: Użytkownicy
Komentarzy: 357
Dołączył: 2009-07-25
Dodano: 25 marca 2011; 22:55

W związku z katastrofalną postawą zespołu w finale Final Four osoby organizujące doping postanowiły go zawiesić do momentu oficjalnego stanowiska klubu w sprawie niedzielnego meczu oraz spotkania z prezesem i zawodnikami naszego zespołu

Taką decyzję podjeły osoby udzielające się w kwestiach dopingu i oprawy meczowej.
Dlatego też w dniu jutrzejszym sektor G będzie pusty - bez flag, bębnów i jakiegokolwiek dopingu

1. kolejka
Wisła Płock
vs.
?
01.09.2012 17:00 | Płock
Zapowiedź meczu | Typuj wynik
Zawodnik kwietnia
Christian Spanne
42% głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą wybierać zawodnika miesiąca!
Wisła - THW
17.03.2012
Komentarzy: 0
Wisła - Skopje (II)
20.02.2012
Komentarzy: 0
Forum kibiców Wisły Płock
  • Strona istnieje od 2962 dni
  • Użytkowników online: 2
  • Gości online: 25
  • Newsów w serwisie: 1623
  • Zarejestrowanych użytkowników: 1702
  • Najnowszy użytkownik: CZUWAJ
1.Vive Kielce42803-547
2.Wisła Płock34662-566
3.MMTS Kwidzyn30624-586
4.Stal Mielec27646-629
5.Azoty Puławy24575-572
1.Michał Kubisztal125
2.Christian Spanne75
3.Kamil Syprzak73
4.Muhamed Toromanović63
5.Bostjan Kavas58

Sezon w wykonaniu Wisły był...

Wiślacka galeria
Nafciarze.pl 2004-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone