Mirosław Milewski twierdzi, że Orlen Arena zostanie oddana w planowanym terminie, a koncert Jeana Michela Jarre'a nie powinien być zagrożony. Ale stuprocentowej gwarancji nie daje. Dziś plocek.pl został zaproszony na „wizję lokalną” prezydentów na terenie nowo budowanej hali.
– Nigdy nie można być niczego pewnym w stu procentach. Na przykład pogoda spłata jakiegoś psikusa, a wtedy wszystkie plany wezmą w łeb – tłumaczy prezydent Milewski. – Wykonawcy deklarują jednak, że na 99 procent zdążą oddać gotowy obiekt w przewidywanym terminie.
Na szczęście prace przy budowie hali idą zgodnie z harmonogramem. – Wyjątkowo ciężka zima sprawiła, że trzeba było wstrzymać wszelkie roboty na dwa miesiące. Również majowe ulewy sprawiły, że nie wszystko toczyło się zgodnie z planem – przyznaje prezydent Milewski. – Na szczęście jeszcze w ubiegłym roku udało się wypracować sześciotygodniowe wyprzedzenie robót. Dzięki temu faktyczne opóźnienie nie było zbyt duże i udało się je szybko nadrobić.
Niedawno rozpoczęły się prace przy układaniu dachu. Są zaawansowane już w 90 procentach. – Gdyby nie ostra zima, zdążylibyśmy wykonać konstrukcję dachową jeszcze przed ulewami – mówi wiceprezydent Tomasz Kolczyński. – Nie musielibyśmy wówczas wstrzymywać robót wewnętrznych i zaawansowanie prac byłoby teraz dużo większe.
Spory kawał dachu na hali to dla pracowników duża ulga, ich robota nie jest już zależna od warunków atmosferycznych.
W hali jest już wylana podłoga i pora zabierać się do montowania 5,5 tysiąca krzesełek. – Ale musimy najpierw ustalić z władzami płockiej Wisły ich kolorystykę – mówi Tomasz Kolczyński. – Klub ma swoje barwy, do których kibice są bardzo przywiązani, i nie można tego zlekceważyć.
Zanim sportowcy rozpoczną rywalizację w Orlen Arenie, będą mogli przygotowywać się do walki w dwóch prawie 500-metrowych salach. W obu trwają już prace wykończeniowe. Mocno zaawansowane jest montowanie instalacji sanitarnymi. – Zewnętrzna ich część jest już gotowa, wewnętrzna ma wysoki stopień zaawansowania – mówi wiceprezydent Kolczyński. – Trwają też przygotowania do wykończenia instalacji grzewczych.
Poważnym wyzwaniem dla wykonawców będzie zainstalowanie elementów teleinformatycznych. Jak zapewnia wiceprezydent Kolczyński, mają one spełniały najwyższe standardy. – Widzowie będą mieli do swej dyspozycji najdoskonalszej światowej klasy ekrany ledowe i elektroniczne tablice wyników – mówi Tomasz Kolczyński.
Do końca sierpnia powinny zakończyć się roboty przy ścianach zewnętrznych hali. Jeśli natomiast chodzi o część komercyjną obiektu na Placu Celebry, ma być oddana do użytku w tzw. stanie developerskim. – Wyposażenie poszczególnych pomieszczeń będzie zależała od ich najemców – wyjaśnia wiceprezydent Kolczyński.
Intensywne prace trwają nie tylko w samej hali, ale również w sąsiadującym z nią dwupoziomowym parkingu. – Powoli zbliżamy się do końca. Pozostało nam już tylko malowanie poziomych znaków oraz drobna kosmetyka – zapewnia Jacek Kłudkowski z firmy Vectra, kierownik budowy.
Autor: nafciarz