Eklemović - Serb z węgierskim paszportem
33-letni Nikola Eklemović, to jeden z najbardziej doświadczonych i uznanych rozgrywających w Europie. W ostatnie wakacje postanowił po 12 latach opuścić Veszprem i dołączyć do zespołu Wisły Płock. - Oczywiście o takich decyzjach zawsze rozmawiam z żoną, ale ostatnie słowo należało do mnie. Taka jest moja praca, a piłkarzem ręcznym nie będę do końca życia - mówi nowy rozgrywający Nafciarzy w rozmowie z miesięcznikiem "Handball Polska".
Jak się panu mieszka w Polsce po opuszczeniu Węgier?
Bardzo dobrze. Nie mam na co narzekać. Mamy z rodziną dom w ładnej dzielnicy miasta. Poznaliśmy wielu miłych ludzi, rodzą się pierwsze przyjaźnie. Naprawdę czuję się w Płocku znakomicie.
Cofnijmy się może o 16 lat, do Belgradu, gdzie rozpoczęła się pana niezwykle bogata kariera.
Byłem zawodnikiem Partizana Belgrad, ale w wieku 16 lat trafiłem do lokalnego rywala Crvenej Zvezdy. Mieliśmy naprawdę ciekawą drużynę. Z nazwisk, które kibice powinni kojarzyć, to grali tam: Dejan Sarić, Ratko Nikolić, Ivan Nikcević, Zikica Milosavljević, Danijel Andlejković. W "Gwieździe" grałem do 21 roku życia. To było wejście w dorosłą piłkę, bo już bardzo wcześnie mogłem występować na europejskich parkietach. Jugosławia jednak w tamtym okresie była bardzo niestabilna pod względem politycznym. Pojawiło się zagrożenie bombardowania ze strony NATO. Wtedy otrzymałem propozycję z Węgier, z klubu Pick Szeged. Spakowałem szybko walizki i ruszyłem w drogę.
Po tej przeprowadzce rozpoczęły się pana pierwsze problemy z zespołem narodowym. Przypomnijmy tylko, że w swojej bogatej karierze koszulkę reprezentacyjną założył pan tylko 42 razy.
Zgadza się. Jako junior reprezentowałem barwy Serbii, później zaliczyłem jeszcze 15 spotkań w pierwszej drużynie, której trenerem był Bronislav Pokrajac. Niestety, mieliśmy w kraju takie prawo, że zawodnik nie mógł przenieść się za granice przed ukończeniem 26 lat. Ja tę zasadę złamałem i przestałem otrzymywać powołania do reprezentacji. Mogę się tylko domyślać dlaczego tak się stało, gdyż nikt nie dał mi wtedy jednoznacznej odpowiedzi. Po pewnym czasie kadrę Serbii objął Veselin Vujović, który za wszelką cena chciał mnie z powrotem w reprezentacji. W pewnym momencie mój powrót stał sie tematem numer jeden w lokalnej prasie. Ludzie ze związku dzwonili do mnie, do mojej rodziny aby przekonać do gry dla Serbii. W końcu dałem się namówić. Niestety znowu zaczęła się jakaś nieczysta gierka wobec mnie. Punktem kumulacyjnym była sytuacja, gdy przed mistrzostwami świata w Tunezji, trener nie wystawił mnie do składu na mecz z Chorwacją, bo... rozmawiałem przez komórkę podczas lunchu w hotelu. Wróciłem więc do Belgradu i więcej z Vujoviciem nie zamieniłem słowa. Kiedy otrzymałem węgierski paszport i propozycje gry w tamtejszej reprezentacji kraju, pojawiły się znów telefony od trenerów z Serbii, ale już nie byłem zainteresowany.
W międzyczasie opuścił pan Szegedn i przeniósł się do największego rywala - Foteksu Veszprem. Dlaczego akurat tam?
Wiedziałem, że z Pick więcej już nic nie osiągnę, potrzebowałem kroku naprzód. W tamtym czasie Veszprem był numerem jeden na Węgrzech, jedną z czołowych drużyn w Europie. Zresztą do dzisiaj tak jest. W barwach Pick zawsze byłem drugi, czy to w lidze, czy w pucharach.
Co na to kibice? Przecież taka przeprowadzka, to jak w Polsce transfer na linii Płock-Kielce?
Rzeczywiście, oba kluby są największymi rywalami i delikatnie mówiąc nie przepadają za sobą. Ale byłem w wielkim szoku, kiedy pojechałem z nową drużyną na mecz do Szeged i dostałem... burzę oklasków, owację na stojąco. Byłem niesamowicie wzruszony i jednocześnie zaskoczony, gdyż każdy zawodnik, który obierał podobny do mnie kierunek, był wygwizdywany. A mnie, nie wiem dlaczego, spotkał taki zaszczyt. Raz dostałem od klubu z Szeged przed meczem z Veszprem koszulkę ze swoim nazwiskiem, dres, a jeden z kibiców trzymał wielki transparent z namalowaną moja koszulką i nazwiskiem. Do dzisiaj przechodzą mnie ciarki, jak to wspominam. Szeged na zawsze pozostanie w moim sercu.
Sześć mistrzostw Węgier, pięć krajowych pucharów, europejskie puchary. To był udany okres w pana karierze?
Zgadza się. W lidze w zasadzie wygrywaliśmy wszystko. Czasami zdarzały się nam wpadki, ale w ostatecznym rozrachunku zawsze byliśmy górą. W Europie czegoś nam jednak brakowało. Największym osiągnięciem był półfinał Ligi Mistrzów. Za to najbliżej finału byliśmy w 2006 roku, kiedy mierzyliśmy się z Portland San Antonio. Pierwszy mecz wygraliśmy 29:27, w rewanżu przegraliśmy niestety 29:32. Dużym sukcesem było też zwycięstwo w Pucharze EHF w 2008 roku.
Jest jakiś mecz z tamtego okresu, który utkwił panu szczególnie w pamięci?
Gdybym miał wspomnieć jeden, byłby to mecz z 15 lutego 2009 roku, rozegrany tydzień po śmierci naszego kolegi z drużyny Mariana Cozmy, który zginął w dniu moich urodzin. Nietrudno sobie wyobrazić, jakie panowały wtedy nastroje w drużynie. Każdy chodził przybity, podłamany, a grać trzeba było. Wiadomo, że otoczka tamtego spotkania z Ademar Leon była bardzo przygnębiająca, jednak ja rozegrałem wtedy jedno z najlepszych spotkań w karierze. Zdobyłem dziewięć bramek, ale po końcowym gwizdku upadłem na parkiet i się rozpłakałem. Dzisiaj mogę zaryzykować stwierdzenie, że żaden z moich kolegów po tragedii w pewnym sensie nie jest już taki sam, jak wcześniej.
W grudniu 2007 roku, po odbyciu trzyletniej karencji, dostał pan powołanie do reprezentacji Węgier. W jakich okolicznościach to się odbyło?
Laszlo Skaliczki zaprosił mnie na zgrupowanie. Z reprezentacją Węgier pojechałem na trzy turnieje, najpierw na mistrzostwach Europy w Norwegii w 2008 roku zajęliśmy ósme miejsce, rok później na mistrzostwach świata - szóste miejsce. Europejski czempionat w 2010 roku nam nie wyszedł, zaczęliśmy dobrze, bo od remisu z Francją, potem przyszła porażka z Hiszpanią. O awans z grupy przyszło nam grać z Czechami i przegraliśmy 26:33. Po tej porażce sytuacja wokół kadry zrobiła się napięta, szukano winnych porażki. Ówczesny trener Istavan Csoknyai, który był równocześnie asystentem w Veszprem, został zwolniony, a kadrę objął Lajos Moscai. Ten ponownie powołał mnie na mecze kwalifikacyjne do mistrzostw świata w Szwecji. Niestety na turniej nie pojechałem z powodu kontuzji.
Rehabilitacja po kontuzji przebiegała dosyć mozolnie. Co więcej, podobno długo nikt nie potrafił stwierdzić - dlaczego coś jest nie tak?
Miałem poważne problemy z ramieniem, a problem polegał na tym, że klubowy lekarz nie potrafił zdiagnozować, co mi dolega, więc oficjalnie byłem zdrowy. Pojechał jednak do specjalisty, gdy ten obejrzał moje ramię, dosłownie był w szoku. Kazał mi się odwrócić do lustra i porównać oba ramiona - rzeczywiście moje prawe było o dwa razy mniejsze niż lewe, niemalże pozbawione bicepsa i tricepsa.
Spędził pan w Veszprem tyle lat. Nie było pokusy, żeby sprawdzić się w silniejszej lidze?
W zasadzie nigdy o tym poważnie nie myślałem. Zawsze proponowano mi nowa umowę z rocznym wyprzedzeniem, co dawało pewien komfort. Pojawiały się co jakiś czas propozycje, ale Bundesligi nie lubię, a w Hiszpanii pod względem finansowym w zasadzie nigdy nie było różowo. Poza tym trzeba byłoby płacić sumę odstępnego, żeby wykupić mój kontrakt, a o tym w klubie nikt nie chciał słyszeć. Wolałem zatem zostać w Veszprem, skąd pochodzi moja zona, gdzie dziecko chodziło do szkoły.
Co zatem skłoniło Pana do przeprowadzki do Płocka, za co spotkały Pana kłopoty?
W zasadzie decyzje o opuszczeniu Veszprem podjąłem już 2 lata temu. Powiedziałem sobie, ze to jest mój ostatni kontrakt z tym klubem, dlatego działacze byli mocno wkurzeni. Jak wyleczyłem kontuzję, to praktycznie już nie grałem. Raz nawet zdarzyła się sytuacja, że podczas jednego z meczów tylko ja nie zagrałem z całej kadry. Dopiero gdy kontuzje złapało dwóch kolegów, to trener zdecydował się mnie wpuścić na parkiet. Były też inne kwestie, ale nie chcę już ich poruszać. Po prostu cieszę się, że po przeprowadzce do Płocka mogę się wreszcie skupić tylko i wyłącznie na grze.
Prezes Wisły, Andrzej Miszczyński wiele razy mówił, ze marzy mu się w Płocku drugie Veszprem. Proszę porównać oba kluby. Czy Wiśle daleko do tego węgierskiego zespołu?
Pod wieloma względami Wisła jest porównywalna do Veszprem. Jesteśmy na dobrej drodze, żeby w przyszłości stworzyć tak samo mocną drużynę. Ale zaznaczam od razu, że to jest proces, który trwa latami. Sportowo Wisła musi nabrać jeszcze dojrzałości, bo gdy do zespołu przychodzi 4-5 nowych zawodników, nie można od razu oczekiwać gry na światowym poziomie. Nie da się zbudować drużyny w ciągu jednego okienka transferowego. Proszę spojrzeć na Veszprem. Tam praktycznie od kilku lat gra ten sam zespół, a zmiany personalne sa kosmetyczne. Dostrzegam jednak, że prezes Miszczyński wykonuje naprawdę dobrą pracę. Mamy piękną halę, więc powiem, że organizacyjnie Wisła może nawet prześcignęła już Veszprem, ale pod względem sportowym potrzeba drużynie jeszcze dwóch, może trzech sezonów.
Liga węgierska i polska są podobne do siebie. Są dwie mocne ekipy, a reszta walczy o dalsze miejsca. Dlatego jakiś czas temu pojawił sie projekt ligi regionalnej, w której miały zresztą grać Wisła i Veszprem. Czy te rozgrywki to dobry pomysł?
Zdecydowanie nie, bo o co te drużyny grają? O jakie mistrzostwo? Ta rywalizacja przypomina bardziej mecze sparingowe, a całe przedsięwzięcie służy zarobieniu pieniędzy przez kilku biznesmenów. To kolos na glinianych nogach, a gdy ktoś stwierdzi, że mu się ta zabawa nie opłaca, to zwinie zabawki i tyle.
W wieku 33 lat podpisał Pan 3-letni kontrakt z Wisłą. Myślał Pan o zakończeniu kariery?
Jeszcze nie. Moja umowa z Wisłą obowiązuje do 2014 roku, ale chciałbym pograć jeszcze kolejne 3 lata.
W Wiśle?
Nie wykluczam.

Nikola Eklemović jest w ostatnich meczach motorem napędowym Wisły (fot. Skibek)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
- 1
- Multimedia
- Doping z meczu Wisła Płock - THW Kiel

- 2
- Głosowanie
- Wybierz zawodnika meczu Wisła - Vive
- 3
- Kibice
- Kibice jadą do Kielc
- 4
- Galeria
- MMTS Kwidzyn - Wisła Płock (17 zdjęć)
- 5
- Typer
- Finał Mistrzostw Polski




Christian Spanne
42% głosów

- Strona istnieje od 2961 dni
- Użytkowników online: 0
- Gości online: 32
- Newsów w serwisie: 1622
- Zarejestrowanych użytkowników: 1702
- Najnowszy użytkownik: CZUWAJ


| 1. | Vive Kielce | 42 | 803-547 |
| 2. | Wisła Płock | 34 | 662-566 |
| 3. | MMTS Kwidzyn | 30 | 624-586 |
| 4. | Stal Mielec | 27 | 646-629 |
| 5. | Azoty Puławy | 24 | 575-572 |


| 1. | Michał Kubisztal | 125 |
| 2. | Christian Spanne | 75 |
| 3. | Kamil Syprzak | 73 |
| 4. | Muhamed Toromanović | 63 |
| 5. | Bostjan Kavas | 58 |

Gadżety (8)
Typer 2011/12 - klasyfikacja (31)
Typer 2011/12 - podsumowanie. (0)
Typer: FINAŁ MP (12)
Giełda (116)
Wlepki (0)
Transfery (14)














pdg
Zdecydowanie gracz nieprzeciętny, który stanie się mózgiem naszej drużyny. Przeprowadzki z Płocka do Kielc nikt by nie wybaczył :)
jaco
Było takich 2 co poszli i wrócili jednak tylko jeden został "ułaskawiony" ,drugiemu zostało kieleckie myślenie .
jaco
Oby Nikoli służyło zdrowie żeby grał u nas przez długie 6 lat . Dziś nie wyobrażam sobie meczu bez jego zagrań .
devil21
Kapitalny zawodnik. Nie chce przypominać opinii niektórych portali o Nikoli ale tak naprawdę jest się kim chwalić. Gra na pełnym zaangażowaniu, ma jeden z wiekszych repertuarów zagrań na świecie. Oczywiście prezentuje inny styl niz Luka, ale bardzo dobrze się uzupełniają. Zresztą oceniając transfery Miszczyńskiego trzeba otwarcie powiedzieć, że jak narazie są udane. Mam nadzieję, że i kolejny zakupy będą trafne.
landryn
A kolejne zakupy to koniecznie lewe skrzydło i bramka moim skromnym zdaniem.
Nikola coraz lepiej wprowadza się w zespół, w tej chwili można zaryzykować wręcz stwierdzenie, że już jest jego motorem napędowym. Oby jeszcze Luka wydobrzał to już w ogóle będzie super. Dwóch tak różnych playmakerów to skarb.
Rafik91
Ja bym dodał jeszcze prawe rozegranie.
Co do Nikoli to super transfer. Jego zagrywki mistrzostwo. Jeszcze jak się zgrają chłopaki idealnie to będziemy oglądać cudowne akcje i astysty Nikoli.
wisła_płocka
Po co nam prawe rozegranie w tym sezonie jeszcze damy radę a za rok jest już Paczas.
Ginny
Hello everybody,
I told you earlier that Nikola is THE BEST!!! :)))
I really love his play.
You are very lucky.
matwislak
Nikola naprawdę się rozkręca. Bardzo dobry transfer. Vegard był świetnym graczem, a teraz na szczęście nie musimy rozpamiętywać jego odejścia.
plock wrazen moc
Moim skromnym zdaniem najlepszy szczypiornista jaki grał kiedykolwiek w płocku mam nadzieje ze bd jeszcze lepsi np jicha :)
Koczon
Dla mnie osobiście Vegard był najlepszym zawodnikiem który grał w Wiśle wraz z Bostjanem który gra obecnie.Oczywiście Nikola to też świetny zawodnik aczkolwiek do Vegarda moim zdaniem mu brakuje.
Rafik91
Nie porównujcie gry Nikoli który jest u nas pół sezonu do gry Vegarda z finałów play off zeszłego sezonu. Poczekajmy z sezon/dwa i wtedy zobaczymy jak będzie grał.
Miedzytorze
Za wcześnie by oceniać grę Nikoli. Jest u nas dopiero od kilku miesięcy. Trzeba pamiętać że cechą charakterystyczną naszych transferów jest fakt, że rozrkęcają się z czasem :-) Na początku może rewelki nie ma ale z biegiem kolejnych tygodni jest coraz lepiej. Tak jest właśnie z Eklemoviciem , tak było z Dobelsekiem, z Vegardem wcześniej z Proninem a jeszcze wczesniej z Radojeviciem. Być może potrzeba czasu na przystosowanie się do płockiego powietrza :-) Chyba jedynym graczem zza granicy który zachował się odwrotnie był Nat- im dłużej grał tym większe padło pokazywał na parkiecie.Nie mówię o tych którzy zaraz po przyjściu do Płocka przypadkowo pośliznęli się na skórce od banana i poszli na roczne L4 (czytaj - Madsen).
devil21
Ginny but we want that he'll play many years with our club:)
Na pewno Vegard prezentuje inna grę, ale mysle że jest juz na tyle z nami że mozna go opisać i ocenić. Ja osobiście nie zamierzam czekac wieków na wybuch formy zawodnika jak w przypadku Syprzaka. I co pokazał Paczas wiek nie jest usprawiedliwieniem.
Krzysztof_WP
tak trzeba przyznać że Nicola niejednokrotnie popisywał się zagraniami z najwyższej półki
poza tym liczę na jego lepsze zgranie z Toro i wtedy o linię ataku można być spokojnym
Fajnym wywiad
majki
Ja sie nigdy specjalnie Samdahle nie zachwycalem. Owszem jest to zawodnik poza zasiegiem innych srodkowych z Superligi jesli chodzi o umiejetnosci, ale w ataku dosc wolny i malo skuteczny. Pierwszy rok gry jako rozgrywajacy nie mogl zgrac sie z innymi zawodnikami w zwiazku z czym oddawal mase rzutow prosto w rece bramkarzy. W sumie tak bylo, az do ostatnich finalow, w ktorych pokazal sie z bardzo dobrej strony. Ale Eklemovic to przy Samdahlu naprawde zawodnik z wyzszej polki i zdecydowanie bardziej ograny. Gdyby mu na kole dac chociazby Kuzleva to np z Kielcami spokojnie bylby wyzszy.
nafciarz_plock
Najwazniejsze jest to zeby byl jeszcze jeden duzy sponsor ktory zapewnilby stabilnosc finansowa klubu i zeby mozna bylo uczciwie placic zawodnikom i sprowadzac takich jak Nikola
pdg
Wczoraj rozmawiałem z kolegą o ustawie, która miała wejść i zabraniać sponsorowania klubów przez spółki, w których jakikolwiek udział ma Skarb Państwa. Wiecie może, co się z tą ustawą stało?
ptz
Szkoda tylko że wybrałeś drogę jaką swego czasu podążał Wenta.I do końca nie wiadomo czyś ty teraz Serb czy Węgier.
matwislak
Tak podsumowując transfery od kiedy trenerem jest Walther, to można powiedzieć że są one udane. Kavas i Chrapek to strzały w dziesiątkę. Luka początkowo zawodził, ale teraz można sprowadzenie go uznać za dobry ruch. Z transferów z tego lata najlepsze wrażenie sprawiają póki co Eklemovic i Kubeł. Spanne prezentuje poziom zbliżony do Arka Miszki, czyli jest nieźle. Toro gra przyzwoicie, choć może być lepiej. Tylko Rajkovic jak na razie okazuje się chybiony, ale to przez kontuzje i trzeba poczekać co pokaże jak będzie w 100% zdrowy. A więc na 8 transferów, 7 można uznać za dobre ruchy (a 4 z nich: Kavas, Chrapek, Nikola i Kubeł - bardzo dobre)
maniak
W transferach niektórzy by oczekiwali, że będą trafne w 100%. Bardzo rzadko to się zdarza. Zawsze może się trafić niewypał z różnych przyczyn. Nawet, jak zawodnik nie „złapie” kontuzji wykluczającej go na większość sezonu, to może nie odnaleźć się w nowym klubie i nowym systemie gry. My na transfery nie możemy narzekać.
Zawistowski
Ja mam taka opinie na tentemat - ze to ze transfery sie wstrzlily to w duzej mierze zasluga:
- trenera - ktory naprawde stworzyl druzyne
- prezesa - ktory umiejetnie z inteligencja i konsekwencja dobiera ludzi, ktorzy przychodza do Płocka
Ivan potrzebowal rok, Vegard ponad rok a Nikola juz zaczyna grac na wysokim poziomie a to dopiero 3-4 miesiace
jaco
Dobry zawodnik potrzebuje mało czasu na aklimatyzację np Kubeł , Nikola . Średniacy potrzebują czasami kilka miesięcy czasami kilka lat. Ja po cichu licze ,że Prezes ściągnie nam 2 braci na skrzydła :) . Wtedy to by się działo .
MistrzMistrzZKS
Nikola to świetny gracz :) Słyszałem że na treningach daje z siebie wszystko, a Tore i Vuka się obijają, ale to taki mały szczegół... Cieszę się że następcą Vegarda jest Nikola. Świetnego gracza zastąpił jeszcze lepszy :) Jedna rzecz która mi się u niego nie podoba to to że okazał się takim Serbskim Wentą, grał w reprezentacji Serbii, a później (obecnie) Węgier, no i odejść z Picku do Veszprem... ryzykowne, mam nadzieję że do Kielc nie odejdzie ;)
kamil89plock
Zauważ jedną,ale bardzo istotną różnicę-Wenta zrzekł się polskiego obywatelstwa i przyjął niemieckie,a Nikola ma podwójny paszport !
pdg
Dobrze, że słyszałeś tak ciekawe informacje. Po serii twoich komentarzy stwierdzam, że masz coś z głową.
MistrzMistrzZKS
pdg - nie rozumiem Cię, kurde a jak ktoś inny by napisał taki post , np: maniak to byś na pewno go pochwalił ? już mam Cię dość, może i czasami nabijam posty, ale nie teraz.
znawca
Pozdrowienia MistrzMistrzZKS, Vukasin jest przed każdym treningiem około pół godziny i robi specjalne ćwiczenia, które mają przywrócić u niego pełną sprawność i szybkość pod okiem Jaroszewskiego, więc proszę cię - nie pisz bzdur.
pdg
Za pisanie bzdur na temat zawodników własnej drużyny, które są wyssane z palca i wymyślone przez jakiś chory umysł powinien być dożywotni ban. Jeśli masz choć trochę wstydu, to nie pisz więcej.
MistrzMistrzZKS
Nie wymyślone, słyszałem to od jednej osoby, być może się myliła.
marcos86
widzę że coniektórzy próbują tutaj porównać sytuacje nikoli do wenty , całkiem nie rozumiem tego , nie ma co tak płasko myśleć, decyzja decyzji nie równa wystarczy tylko zobaczyć jakimi powodami kierowali się jeden i drugi i wszystko będzie jasne
@MistrzMistrzZKS a ja słyszałem od kogoś jakie będą numery wylosowane w lotka , uwierzyć mu i podać wam te numery ??? a powiedz mi czy gimnazjum już skończyłeś czy jeszcze nie ??
@Koczon "Oczywiście Nikola to też świetny zawodnik aczkolwiek do Vegarda moim zdaniem mu brakuje." oj uważam że na koniec sezonu zdecydowanie zmienisz zdanie , nikola z każdym mieczem coraz bardziej się rozkręca i cieszę się że tkaczyk nam odmówił bo dla mnie nikola jest lepszy i od vegarda i od młodego :D
Koczon
Marcos to tylko moje zdanie, może masz racje i zmienię je pod koniec sezonu :)
Blue
"Słyszałem że na treningach daje z siebie wszystko, a Tore i Vuka się obijają, ale to taki mały szczegół..."
Nie wiem czy się śmiać czy może płakać ? .. Jeśli ktoś się obija to w ogóle nie powinien być w Wiśle,pomyśl zanim coś napiszesz bo razi w oczy.
Kubeł i Nikola to moim zdaniem najlepsze transfery Wisły w tym sezonie,Nikola ma zagrania z kosmosu,nieraz może też zaskoczyć rzutem z 2 linii.Kubisztal to bardzo dobry obrońca jak i zawodnik który może rzucić z 2 linii,lub na zwodzie minąć 2 zawodników.Zresztą Eklemovic tak samo.
Wiarus
Nikola to gracz nieprzeiętny. Jego wachlarz zagrań i technika jest bajeczna. To oczywiste, ze nie wszystko na razie wychodzi. Jednak tymi pojedyńczymi zagraniami pokazuje , że ma ogromny potencjał. Nikola ma jeszcze jedną niewątpliwą zaletę - nie gwiazdorzy. Jest skromnym, pracowitym grajkiem. Ja osobiście uważam, że Wisła zyskała na tym transferze. A my jeszcze wielokrotnie będziemy w siódmym niebie po zagraniach Nikoli. Potrzeba tylko czasu i oczywiście trochę wiary i cierpliwości kibiców. Drużyna musi grać i zgrywać się. Nikt nie powie dokładnie ila czasu potrzeba na odpowiednie zgranie. Czasami potrzeba sezonu, czasami dwóch a czasami następuje to szybciej. Ja po ostatnim meczu z Iskrą jestem optymistą. Jak wszyscy zostawiają na parkiecie serce, to gra wygląda całkiem nieźle. Piszecie o transferach. A ja myślę, że teraz bardzo trudno określić nasze słabe strony, ponieważ absencje zawodników nie pozwalają na dokładną analizę. Na razie niepokoi mnie koło. Toro jest udanym transferem. Najwiekszą jego zaletą jest wszechstronność. Gra w ataku i w obronie na więcej niż przyzwoitym poziomie. Obawy natomiast budzi forma Sypy. Jednak ten chłopak też był kontuzjowany, więc nie można na nim juz wieszać psów. Poczekajmy. Jednak gdyby jego rozwój trochę wyhamował, to na tą pozycję trzebaby kogoś poszukać. Prawe rozegranie, po ostatnim występie Paczasa wygląda nieźle. Niepokoi przedłużająca się absencja Rajkovica, ale ja nadal w niego wierzę. A teraz jak Paczas nieźle pograł, to i Rajkovic może spokojnie szukać formy. I słówko do Nikoli (może mu ktoś przetłumaczy). Nikola dzieki ogromne za wysiłek jaki włożyłeś w ostatnim okresie w grę Wisełki. To był trudny okres, gra co trzy dni bez zmienników. Moim zdaniem podołałeś świetnie i teraz może być tylko lepiej. Tego życzę i Tobie i oczywiście kibicom Wisły. Play offy powinny być nasze.
beatfan
Nikola również moim zdaniem jest lepszym nabytkiem od Vegarda. Niestety Samdahl zbyt wolno rozgrywał akcje, dochodziliśmy do obrony i wszystko stawało albo lądowało pod nogami bo piła nie dochodziła do Dimy. I tak było non stop! Często jednak wychodziły mu rewelacyjnie rzuty z dystansu.
Co do obecnej formy zespołu.. niestety ale zastanowiłbym się na miejscu prezesa nad transferami na lewe i prawe rozegranie, koło i może w perpektywie przyszłości bramka? Moim zdaniem (podkreślam jest to moja subiektywna ocena) powinno się podziękować kilku osobom, które nie grają na poziomie do którego aspiruje cała drużyna, mam tu na myśli: Sypę (zero progresu,poza warunkami fizycznymi niestety nie ta liga), Vuka (rozumiem,że kontuzje ale nie cały rok!), Złoty (za jego obecnościa przemawiają chyba jedynie zasługi i sprawy finansowe), Gadżet (jak obok). Więcej powinni pograć Luka(jak wyzdrowieje),Paczas, Spanne i Joakim bo są to zawodnicy pomijani przez trenera.
p.s. nie jedźcie po mnie, to moje subiektywne zdanie do którego mam prawo. aha potrzebny również jest trener od przygotowania fizycznego bo jest to rzeczywiście dziwne,że w porównaniu z sortownią która gra podobną ilość meczy u nas jest wiecznie szpital
Lewar
Jak dla mnie na kolejny sezon pojawić się powinny tylko dwa wzmocnienia: Lewe skrzydło i bramka (Morten pewnie będzie już chciał odejść).
W tym roku mieliśmy czterech nowych zawodników i trzeba co najmniej kolejne pół roku zgrywać zespół a nam potrzeba teraz stabilizacji i udoskonalania drużyny.
Jak widać po długości podpisywanych umów Prezes wraz z Trenerem w zasadzie zbudowali już zespół teraz tylko czekać jak wszyscy się zgrają. Na to potrzeba jednak czasu
pdg
Zgadzam się z Lewarem.
Już przed sezonem robiono zakusy pod Gorazda Skofa, bo chodziły słuchy, że Morten może odejść. Zapewne kontrakt podpisany ma do końca obecnego sezonu. Inna sprawa, że prezes na pewno dowie się pierwszy, co Morten zamierza zrobić i wtedy podejmie odpowiednie kroki.
Lewe skrzydło kuleje u nas od jakiegoś czasu i to był dla mnie priorytet przed obecnymi rozgrywkami. Tera konieczność jest podwójna...
Lachu
kiedy będą bilety na LM na e-bilet? Sprzedaż miała ruszyć 2 listopada, a tu nic?!
pdg
Już wszystko gra:
http://wisla-plock.ebilet.pl/
matwislak
W czołowych drużynach jest bardzo mało zmian kadrowych, jak zbudują zespół to już przeprowadzają jakieś minimalne ruchy. Dlatego myślę że trzon zespołu już jest. Ja bym wzmocnił tak naprawdę lewe skrzydło - bo Gadżet jak ma dzień to gra świetnie, ale nieraz potrafi dużo akcji spaprać. Joakima trudno ocenić bo gra ostatnio mało, ale jak już występuje to nie poraża formą. Dlatego na tą pozycję przydałby się transfer, tylko musi to być zawodnik wysokiej klasy, realne wzmocnienie składu. Druga pozycja - bramka. Jeśli Morten będzie chciał zostać to bardzo dobrze. Jeśli nie, to trzeba szukać wzmocnień, ale tylko wśród bramkarzy wysokiej klasy. Na prawym rozegraniu zagadką jest Rajkovic, ale nawet jeśli kontrakt z nim zostanie rozwiązany, to wg mnie nie jest konieczne wzmacnianie tej pozycji, lepiej żeby coraz więcej grał Paczas. Nie zapominajmy że mamy jeszcze naszych młodych graczy na wypożyczeniach (Klinger, Mokrzki). Dobrze by było wprowadzać ich za rok do składu.
Dlatego podsumowując - lepiej zrobić jeden super transfer na lewe skrzydło i ewentualnie bramkę, niż kilka słabszych.
landryn
Z tego co czytam, to większość podziela moje zdanie, że lewe skrzydło i bramka to pozycje, na jakie będziemy potrzebowali wzmocnień.
Mam tylko nadzieję, że - jeśli już - to przyjdą tu zawodnicy wysokiej klasy. Na lewe skrzydło marzy mi się Gergo Ivancsik z Veszprem. Może Nikola go namówi... ;) Ewentualnie Szabolcs Toro z Szegedu albo Luka Zvizej z Celje :)
marcos86
mało kontuzji w drużynie ??? no to arek miszka kontuzja achillesa , kuźwa jak pech to pech
jaco
Ja mam nadzieję ,że Prezes nas miło zaskoczy nowymi graczami . Może w tym roku bedziemy mieli obiecany prezent na gwiazdkę ;) .
A na serio to transfery moga ogłosić dla mnie 1 lipca 2012 byle były tak dobre jak obecne. Mokrzki powinien wrócić z wyporzyczenia żeby uczyć się od Nikoli .Ma szanse być takim zawodnikiem jak on .