
Retro: Ku przestrodze
W zawodowym sporcie, praktycznie w każdej dziedzinie największą rolę odgrywa psychika. Najlepiej o tym wiedzą sami sportowcy, którzy często muszą wygrać walkę nie tylko z rywalem, ale też z samym sobą. Nikt nie lubi być stawianym w roli murowanego faworyta, bo zbyt duże oczekiwania i presja kibiców mogą okazać się zgubne. Niejednokrotnie obserwowaliśmy widowiska, w których skazani na pożarcie odnosili spektakularny sukces, w końcu niespodzianki są na stałe wpisane w scenariusz wydarzeń sportowych. I na tym właśnie polega piękno sportu. Pod warunkiem, że owe niespodzianki są dziełem drużyny, której kibicujemy. Co się jednak dzieje kiedy czujność naszych pupili zostaje uśpiona, kiedy prasa i media wieszają na ich szyjach złote medale? Kibice Nafciarzy najdobitniej przekonali się o tym dwukrotnie. To właśnie dwa pojedynki decydujące bezpośrednio o mistrzostwie utknęły głęboko w naszej pamięci.
Finał fazy play-off ‘96
Po zdobyciu pierwszego mistrzostwa Polski w 1995 roku płocka drużyna nie potrzebowała wzmocnień. Nie występowały w niej gwiazdy, a zgrany kolektyw. Niestety przed nowym sezonem szeregi Nafciarzy opuścili najlepsi zawodnicy: Wiesław Michalski, Piotr Klucznik oraz Krzysztof Wróblewski (powrócił w drugiej części sezonu). W obliczu tych strat kadrowych walka o skuteczną obronę mistrzostwa wydawała się trudniejsza. Jednak drużyna była bardzo skuteczna. Na tyle skuteczna, że zakończyła rundę zasadniczą na pierwszym meczu, do czego na pewno przyczyniły się 2 zwycięstwa nad najgroźniejszym rywalem – Iskrą Kielce (w Kielcach 25:24, w Płocku 27:26). Wydawało się, że już nikt nie powstrzyma Wiślaków. Niestety porażka w pierwszym meczu finału znacznie pokrzyżowała plany podopiecznych Bogdana Zajączkowskiego. Było jasne, że Nafciarze muszą wygrać przynajmniej jeden mecz w Kielcach, jeśli myślą o odebraniu medali w Płocku. I dokonali niemożliwego – zwyciężyli 24:25 i o losach tytułu miał zadecydować 5-ty decydujący mecz w Blaszak Arena. Kibice mrozili szampany, a zawodnicy chyba za szybko uwierzyli w sukces. Zdecydowana porażka (24:29) zszokowała wszystkich. W końcu nic nie boli tak bardzo jak radość odwiecznych rywali na naszym terenie.

12.05.2001 32 kolejka ekstraklasy
Team Daniela Waszkiewicza po raz drugi w sezonie zawitał do płockiej hali. Każdy pojedynek aktualnego mistrza Polski z wicemistrzem wzbudzał ogromne zainteresowanie kibiców. Ostatni mecz sezonu miał jednak szczególne znaczenie. Zarówno Wybrzeże jak i Wisła miały w tabeli po tyle samo punktów. Płocczanom do zdobycia złota wystarczał remis. Pierwsze minuty wskazywały, że wszystko idzie po naszej myśli. W 11 minucie prowadziliśmy aż 6:1, goście byli bezradni. Należy wspomnieć, że ówczesne Wybrzeże uznawane było za dream team, zespół kompletny z utytułowanym Danielem Waszkiewiczem na ławce trenerskiej. Kuchczyński, Kuptel, Lijewski, Moszczyński, Nilsson, Pilch, Siódmiak, Wleklak – te nazwiska obecnie są doskonale znane w całej Polsce. Większość z nich grała lub nadal gra w kadrze Bogdana Wenty. Naprzeciw nich w szeregach Nafciarzy występowali w przeważającej części wychowankowie. Jednak to rywal pokazał nam jak gra się do końca. Mimo strat podniósł się, aż w końcu wyszedł na prowadzenie. W ostatnich sekundach mieliśmy jeszcze szansę na wyrównanie. Niestety goście „sprzątnęli” nam tytuł sprzed nosa.

Wyciągajmy błędy z przeszłości. Odcinajmy się od artykułów prasowych, w których można przeczytać o powrocie mistrzostwa do Płocka. Zagłębie to naprawdę solidna drużyna, która przyjedzie z myślą o przynajmniej jednym zwycięstwie. Niech nasi zawodnicy wykonają swoje zadanie – 120 minut gry, 180 minut spędzonych na parkiecie. Do wygranej potrzeba pełnej koncentracji i konsekwencji, ale Nafciarze niejednokrotnie pokazali, że właśnie w takich sytuacjach są w swoim żywiole. A w niedzielę o 18.15…
Źródło: własne/fot. GW
- 1
- Multimedia
- Doping z meczu Wisła Płock - HSV Hamburg

- 2
- Głosowanie
- Wybierz zawodnika meczu Wisła - Azoty
- 3
- Kibice
- Zapisy na wyjazdy do Constanty i Zabrza
- 4
- Galeria
- Wisła Płock - Azoty Puławy (37 zdjęć)
- 5
- Typer
- 17. kolejka Superligi | 8. kolejka LM




Marcin Wichary
28% głosów

- Strona istnieje od 2857 dni
- Użytkowników online: 1
- Gości online: 25
- Newsów w serwisie: 1496
- Zarejestrowanych użytkowników: 1581
- Najnowszy użytkownik: big l


| 1. | Vive Kielce | 32 | 606-399 |
| 2. | Wisła Płock | 26 | 477-406 |
| 3. | Stal Mielec | 19 | 460-458 |
| 4. | MMTS Kwidzyn | 18 | 427-428 |
| 5. | Azoty Puławy | 16 | 410-406 |


| 1. | Michał Kubisztal | 78 |
| 2. | Christian Spanne | 48 |
| 3. | Adam Wiśniewski | 42 |
| 4. | Nikola Eklemović | 42 |
| 5. | Kamil Syprzak | 41 |














