Rejestracja

Kronika sezonu 2004/2005

Sezon 2004/2005 zapisze się w historii płockiego szczypiorniaka. Drugi dublet, 8 puchar Polski, po raz pierwszy obroniony złoty medal mistrzostw Polski. Ojcem tego zwycięstwa był niewątpliwie „nowy” trener Nafciarzy Krzysztof Kisiel. Mimo młodego wieku już na samym początku swojej trenerskiej karierze odniósł wielki sukces. „Jestem na szczycie” mówił po zakończeniu 3 meczu finałowego z Zagłębiem. Trudno się z nim nie zgodzić, choć dla niego jak i jego podopiecznych ten sezon nie był łatwy. Aby od początku prześledzić najważniejsze wydarzenia ostatnich 9 miesięcy prezentujemy kronikę upamiętniającą rozgrywki 2004/2005.

11.09.2004
Wisła Płock – MMTS Kwidzyn 30:23. Inauguracja sezonu 04/05. Jakże udana w wykonaniu naszych szczypiornistów. Po raz pierwszy w barwach Wisły zadebiutował pozyskany przed sezonem Władimir Ilin, podobnie zresztą jak Marcin Wichary, którego udane interwencje napawały optymizmem na przyszłość. Niestety kontuzję w tym meczu odniósł lewoskrzydłowy Wisły, Adama Wiśniewski. Był to dopiero początek nieszczęść Nafciarzy...

18.09.2004
Wisła - Olimpia 34:25 (17:10). Udany powrót po kontuzji zaliczył Tomasz Paluch, zdobywając 10 bramek. Pierwszą bramkę w barwach Wisły zdobył popularny Wowa (łącznie 5 bramek w tym meczu). Rosyjski kołowy udowadnia płockim fanom, iż jego transfer nie był dziełem przypadku.

25.09.2004
Chrobry Głogów - Wisła Płock 24:31 (10:13). Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Wisły. Świetny mecz w wykonaniu Artura Niedzielskiego (12 bramek), skutecznie wykańczał akcje rzutowe zarówno ze skrzydła jak i z kontrataku.

29.09.2004
Wisła Płock - Zagłębie Lubin 23:23 (11:10). Remis na własne życzenie – tak w skrócie można określić postawę Nafciarzy. Szymon Ligarzewski zamurował bramkę miedziowych, a Wisła pod nieobecność Damiana Wleklaka zupełnie nie radziła sobie w ataku. Miało to się zmienić już podczas następnego, jakże ważnego meczu ze Śląskiem Wrocław. Podopieczni Kisiela chcieli udowodnić, że remis w hali Chemika był tylko wypadkiem przy pracy…

03.10.2004
...a jednak to nie był tylko wypadek przy pracy. Porażka ze Śląskiem 35-26 mówi sama za siebie. Katem płocczan okazał się ten, który mecz w Orbicie miał oglądać z wysokości trybun – Maciej Dmytruszyński. Minorowe nastroje w wiślackim obozie. Poważny kryzys czy tylko zmęczenie ciągłymi kontuzjami w zespole?? To tylko jedno z pytań jakie pojawiało się na ustach kibiców, w obliczu zbliżającej się coraz większymi krokami Ligi Mistrzów. Wcześniej jednak mecz na przełamanie…

06.10.2004
Wisła Płock - Miedź Legnica 34:28 (14:15). Do przerwy płoccy fani nie mieli wesołych min. Na szczęście w drugiej odsłonie Wisła zagrała o wiele skuteczniej, a duża w tym zasługa Marka Witkowskiego, na którym spoczywało rozgrywanie akcji ofensywnych.

09.10.2004
Po dwóch latach Liga Mistrzów ponownie zawitała do Płocka. I ponownie losowanie nie było zbyt łaskawe dla naszej drużyny. W hali mistrza Polski zawitał hiszpański dream team Portland San Antonio Pampeluna, ubiegłoroczni zdobywcy Pucharu Zdobywców Pucharu, zwycięzcy Ligi Mistrzów w sezonie 2000/2001. Balic, Richardson i spółka szybko pokazali miejsce w szeregu mistrzom Polski. Nawet gdyby Wisła zagrała w pełnym składzie, a trybuny Chemika byłyby zapełnione do ostatniego miejsca, to i tak Hiszpanie prawdopodobnie wywieźliby z Polski 2 punkty. Tyle, że kosztowałoby ich to o wiele więcej sił… Najjaśniejszym punktem naszego zespołu był niewątpliwie Andrzej Marszałek, który chyba jako jedyny nie bał się podjąć walki z silniejszym rywalem. Porażka 19-30 mówi sama za siebie…

13.10.2004
MOSiR Zabrze - Wisła Płock 20:32 (8:14). Na mecz ligowy z jedną z najsłabszych drużyn ligi powrócili Adam Wiśniewski i Rafał Kuptel. Do pełni szczęścia brakowało jedynie Damiana Wleklaka, ale jego uraz wydaje się być poważniejszy. Skutecznością imponuje ponownie Artur Niedzielski (8 bramek), który powoli wyrasta na lidera drużyny.

16.10.2004
Celje Pivovarna Lasko - Wisła Płock 29:23. Od tego meczu zależało bardzo wiele. Nafciarze mieli okazję przełamać trwający od kilku spotkań kryzys. A przeciwnik nie byle jaki – ubiegłoroczny zwycięzca Ligi Mistrzów, wielokrotny mistrz Słowenii, mający w swoich szeregach reprezentantów tego kraju, na czele z Rutenką. Mimo, iż przed sezonem Celje opuściło kilku podstawowych zawodników, to nadal był to klasowy zespół, który, jak się później okazało, swoją przygodę z LM zakończył dopiero w półfinale. Czym mogła przeciwstawić się Wisła? Walką i ogromną ambicją. I Nafciarzom prawie się to udało. Przez pierwszą część meczu to płocczanie dyktowali warunki gry. Porażka 6 bramkami na pewno nie oddaje tego, co działo się na boisku. Być może to był przełomowy mecz nie tylko w europejskich pucharach, ale też w całym sezonie. Nasi szczypiorniści w końcu uwierzyli, że mogą rywalizować z najlepszymi.

20.10.2004
Wisła Płock - AWFiS Gdańsk 36:20 (13:9). Wysokie zwycięstwo może dziwić tym bardziej, że po pierwszej połowie Nafciarze wygrywali z akademikami zaledwie 4 bramkami. II odsłona to już popis płocczan, którzy grając w osłabieniu 2 zawodników, potrafili na jedną bramkę przyjezdnych odpowiedzieć 3…

24.10.2004
Crvena Zvezda Belgrad: Wisła Płock 25:21 (13:12). Gdyby Wisła rozstrzygnęła to spotkanie na swoją korzyść, zupełnie inaczej potoczyłyby się jej losy w europejskich pucharach. Trener gospodarzy wcale nie ukrywał, iż jego zespół jest słabszy i więcej atutów jest po stronie mistrzów Polski. Szkoda, że Wisła nie potrafiła udowodnić tego na parkiecie. W drugiej połowie mecz na naszą korzyść mógł rozstrzygnąć w pojedynkę Artur Niedzielski. Jednak słaba skuteczność płockiego skrzydłowego oraz doskonała postawa w bramce Darko Stanica odebrały nam szanse na wywiezienie z Belgradu korzystnego rezultatu.

28.10.2004
Vive – Wisła 29-19. Mecz ten wywołał dużo emocji, także tych poza sportowych. Piłkarze i kibice Wisły obecni na meczu narzekali na pracę sędziów, trener Kisiel łagodził nastroje, twierdząc, że jego podopieczni zbyt łatwo dali się w tym meczu sprowokować. Jedno jest pewne – wynik nie oddawał tego, co działo się na parkiecie.

31.10.2004
Wisła Płock - Celje Pivovarna Lasko 30:32. Już w pierwszym meczu między obiema drużynami Wisła pokazała, że jest w stanie nawiązać równorzędną walkę ze Słoweńcami. Potwierdziło się to również podczas sobotniego spotkania. Nafciarze grali skoncentrowani, skuteczni i pełni wiary w swoje umiejętności. Porażkę ponieśli chyba tylko w sferze mentalnej, zabrakło im zimnej krwi w II połowie. Ku zaskoczeniu płockich kibiców najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Łukasz Szczucki (10 bramek), występujący najczęściej tylko w obronie. No i ten niesamowity Rutenka…

03.11.2004
Wisła Płock - Kiper Piotrków Tryb. 34:21 . Mecz ten był okazją do podziwiania w akcji 3 wychowanków Wisły, grających…w drużynie przeciwnej. Bramki zdobywane przez Świerada i Białaszka oraz pojawienie się na parkiecie Mokrzkiego płoccy kibice nagrodzili brawami. Bardzo dobre wrażenie pozostawił po sobie szczególnie lewoskrzydłowy beniaminka wypożyczony na ten sezon z drużyny Mistrza Polski. Grał bez kompleksu, zdobywając bramki zarówno ze skrzydła, z kontrataku oraz skutecznie egzekwując rzuty karne.

06.11.2004
Portland San Antonio - Wisła Płock 35:24. Po tym spotkaniu Nafciarze wiedzieli już, że dla nich przygoda z europejskimi pucharami w tym sezonie już się skończyła. O wysoką porażkę już nikt nie miał pretensji. Portland to jedna z najlepszych drużyn starego kontynentu, z którą na razie nie mamy szans na podjęcie równorzędnej walki. Po raz kolejny dobre spotkanie rozegrał Szczucki (7 bramek), ale to nie on był najskuteczniejszym zawodnikiem naszego zespołu. Alosza Szyczkow udowodnił, iż pokładane w nim nadzieje na przyszłość mają już teraz swoje odzwierciedlenie w poczynaniach młodego prawoskrzydłowego.

10.11.2004
AZS AWF Warszawa - Wisła Płock 28:35. Po ponad miesięcznej przerwie na parkiet powrócił Damian Wleklak. I to chyba największy pozytyw tego spotkania. Nafciarze długo męczyli się z ambitnymi akademikami. Ciężar gry na siebie wziął ponownie Marek Witkowski i to on był najskuteczniejszym zawodnikiem Wisły (9 bramek).

13.11.2004
Wisła Płock - Crvena Zvezda Belgrad 42:26. Płocczanie z honorem pożegnali się z Ligą Mistrzów, odnoszą najwyższe zwycięstwo w historii swoich występów w pucharach europejskich. Na parkiecie pojawił się Damian Wleklak i udowodnił jak wielkie znaczenie ma dla oblicza Wisły. Jednak najlepszym zawodnikiem na parkiecie był niewątpliwie Alosza Szyczkow. 10 bramek 20-letniego skrzydłowego oraz fakt, iż został najskuteczniejszym wiślakiem podczas tegorocznej edycji LM, robią wrażenie. Postawa Wisły napawała kibiców optymizmem przed walką o najwyższe trofea w lidze. Wreszcie widzieliśmy drużynę, którą chcielibyśmy oglądać zawsze.

27.11.2004
MMTS Kwidzyn - Wisła Płock 28:29. Cenne zwycięstwo na trudnym terenie. Wisła kontrolowała sytuację na parkiecie przez większą część meczu, jednak pod koniec II połowy do głosu dochodzą gospodarze i doprowadzają do wyrównania. Na szczęście zaprocentowało doświadczenie Mistrzów Polski to właśnie płocczanie powrócili z Kwidzyna z tarczą.

05.12.2004
Olimpia Piekary Śl. - Wisła Płock 24:29. Lista kontuzjowanych w płockiej drużynie była coraz dłuższa - Marszałek,Szczucki, Zołoteńko, Titov, Szyczkow, Ilin. Z tych zawodników z powodzeniem można by skompletować bardzo dobrą drużynę. Szeroka kadra to wielki atut Wisły w tym sezonie. Zawodnicy zdolni do gry, pomimo oporu gospodarzy, pewnie pokonali Olimpię 5 bramkami. Debiut w barwach Nafciarzy zanotował Michał Matysik, zdobywając 3 bramki.

11.12.2004
Wisła Płock - Chrobry Głogów 31:29. Na ostatni mecz w 2004 roku klub przygotował niespodzianki dla płockich kibiców. Zamiast biletu w kasach otrzymali pamiątkowe kalendarze, a na prezentację piłkarze Wisły wybiegli w czapkach Mikołaja, które po chwili powędrowały na trybuny. Chyba świąteczna atmosfera za bardzo udzieliła się naszym zawodnikom oraz…parze sędziowskiej. Przed płocką publicznością po raz pierwszy zagrał Michał Matysik. Swojego występu nie zaliczy raczej do udanych, ale jego forma miała dopiero przyjść później…

29.01.2005
Zagłębie Lubin - Wisła Płock 21:23. Już pierwszy mecz Nafciarzy w nowym roku zapowiadał się interesująco. Zagłębie nie raz już udowodniło, iż na swoim parkiecie jest trudnym przeciwnikiem. Potwierdziło się w to I połowie, kiedy to miedziowi dyktowali warunki gry i na przerwę schodzili do szatni z 3-bramkową zaliczką. II polowa to popis gry obronnej Wisły. Płoccy bramkarze zaledwie 6-krotnie musieli uznać wyższość rywala. Bramkarz gospodarzy Szymon Ligarzewski nie mógł znaleźć recepty na skuteczne rzuty Wleklak, Wiśniewskiego czy Ilina. Pierwsze i jakże cenne zwycięstwo w 2005 roku stało się faktem.

05.02.2005
Wisła Płock - Śląsk Wrocław 29:22 . O tym szlagierowym spotkaniu mówiło się od dawna. Naprzeciw siebie stanęli lider rozgrywek i Mistrz Polski, druga drużyna w tabeli. Nafciarze pałali chęcią rewanżu za wysoką jesienną porażkę we Wrocławiu. Przed meczem trener przyjezdnych, Bogdan Falęta zapowiadał, że Śląsk nie ograniczy się w tym meczu wyłącznie do obrony. Do Płocka ma przyjechać po pewne zwycięstwo, które znacznie przybliży wrocławian do zdobycia mistrzostwa. Na zapowiedziach się skończyło… Wysokie zwycięstwo i styl , w jakim zostało one odniesione pokazały, że Wisła nie składała broni w walce o złoto. Dziwiły wypowiedzi po meczowe Falęty, który stwierdził, że jego drużyna spełniła założenie, jakim była porażka mniejsza niż 9 bramkami… Po meczu na szczycie szczypiorniści nie mieli czasu na odpoczynek. A wszystko przez plebiscyt na najlepszego i najpopularniejszego sportowca Płocka w 2004 roku. Jakże szczęśliwy dla wychowanka Wisły, Adama Wiśniewskiego. Gadżet prowadził przez większą część plebiscytu i dlatego ostateczne wyniki nie mogły dziwić.

12.02.2005
Miedź Legnica - Wisła Płock 32:37. Nafciarze nie przerywają zwycięskiej passy. Beniaminek walczył jak mógł, ale zabrakło doświadczenia, szerokiej kadry, umiejętności i …Władimira Ilina najskuteczniejszego zawodnika Wisły w tym spotkaniu (9 bramek).

16.02.2005
Wisła Płock - MOSiR Zabrze 27:18 .Ozdobą tego meczu była bramka zdobyta przez Andrzeja Marszałka, który w swoim stylu rzutem przez całe boisko przelobował bramkarza gości. Ciekawostką jest, iż to była 5 bramka Bibana w sezonach 98/99-04/05.

20.02.2005
AZS AWFiS Gdańsk - Wisła Płock 27:28 . Utrata choćby punktu w tym meczu mogła kosztować Wisłę bardzo dużo. Znowu podopieczni Kisiela doprowadzili do nerwowej końcówki, ale i tym razem nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa z rąk. Ponownie najlepszym zawodnikiem Mistrza Polski został Władimir Ilin (7 bramek).

26.02.2005
Wisła Płock - Vive Kielce 31:25. Było gorąco nie tylko na parkiecie, ale i na trybunach. Wisła zrobiła to co do niej należało. Vive nie potrafi wygrać w Płocku już od 5 lat, a z rewanżem będzie musiało poczekać do fazy play-off. Popis gry dał Władimir Ilin, który aż 10-krotnie pokonywał kieleckich bramkarzy. Po tym zwycięstwie Wisła wyprzedziła w tabeli odwiecznego rywala, co stawiało płocczan w lepszej sytuacji przed play-off’ami. Na meczu zadebiutowała pierwsza i zarazem oficjalna flaga szczypiornistów Wisły Plock : ”The pride of polish handball”.



09.03.2005
Kiper Piotrków Tryb. - Wisła Płock 28:36. Nawet zwycięstwo ze słabszym rywalem było dużym krokiem do obrony tytułu mistrzowskiego. Nafciarze pozwalali w tym meczu beniaminkowi na zbyt wiele. Rozmowa w szatni w przerwie meczu na pewno podziałała na płocczan mobilizująco. Choć fakt, iż stracili w tym spotkaniu aż 28 bramek chwały im nie przynosi.

12.03.2005
Wisła Płock - KS AZS AWF Warszawa 43:24 . Mecz ten był okazją do spotkania „starych znajomych”. Do rodzinnego miasta zawitali: Noch, Mont, Nowosielski, Kolczyński i Sobiesiak (ten ostatni obserwował mecz z trybun). Nafciarze okazali się jednak mało gościnni i wypunktowali bezlitośnie przeciwnika. Najlepiej wychodziło to prawoskrzydłowemu Wisły – Alosza Szyszkow zdobył 9 bramek. Po meczu trener Kisiel próbował przypomnieć sobie, czy kiedykolwiek w spotkaniu ligowym płocka drużyna zdobyła więcej niż 43 bramki. Po sprawdzeniu danych archiwalnych okazało się, że 5 grudnia 1998 roku ówczesna Petrochemia Płock zaaplikowała Parii Szczecin aż 45 bramek (45:17).

30.03.2005
Techtrans-Darad Elbląg - Wisła Płock 24:30. Nafciarze chcieli wygrać spotkanie w ramach ¼ Pucharu Polski jak najmniejszym nakładem sił. Przeciwnik nie miał szans na sprawienie w tym meczu niespodzianki. Płocczanie stopniowo powiększali przewagę, która ostatecznie wyniosła 6 bramek. Pewna wygrana, ale bez fajerwerków.

09.04.2005
Miedź Legnica – Wisła Płock 23-36. Nawet najwięksi optymiści nie spodziewali się takiego pogromu. Tym bardziej, iż niejednej drużynie ligowej Miedź napsuła już krwi na swoim parkiecie. Wisła potrzebuje tylko jednego zwycięstwa by awansować do półfinału fazy play-off.

16.04.2005
Wisła Płock - Miedź Legnica 33:28. Wisła w półfinale! Po drugim już zwycięstwie nad miedziowymi Nafciarze awansowali do następnej fazy, w której czekało na nich kieleckie Vive. Po sobotnim meczu dobrego humoru nie mógł mieć Bartosz Wuszter. Płocki kołowy zdobył 6 bramek, rozegrał bardzo dobre spotkanie i …doznał ciężkiej kontuzji. Jego występ przeciwko Vive stanął pod wielkim znakiem zapytania. Zwycięstwo odniesione nad Miedzią było 15 z rzędu tryumfem w lidze! To najlepsza seria w ciągu ostatnich 7 sezonów.

23.04.2005
Vive Kielce - Wisła Płock 30:26. Do końca niewiadomo czy to zmiana trenera w drużynie z Kielc sprawiła, iż Vive zagrało bardziej umotywowane od Mistrzów Polski. Nafciarze przyznawali, że nic im tego dnia nie wychodziło. Podopieczni Edwarda Strząbały swoją postawą nie zachwycili, ale tego dnia na Wisłę to wystarczyło.

30.04.2005
Wisła Płock - Vive Kielce 22:21 W dogodniejszej sytuacji przed tym meczem było Vive. Wisła musiała wygrać sobotnie spotkanie jeśli chciała myśleć o awansie do finału. Obie drużyny nie przebierały w środkach. Brutalna gra, duża liczba kar dwuminutowych, czerwonych kartek świadczy o niezwykłej zawziętości. Spotkanie miało bardzo wyrównany przebieg. Mimo prowadzenia przez prawie całą druga połowę różnicą 2, 3 bramek przyjezdni doprowadzają do wyrównania. 2 minuty przed końcem wygrywali już 21:19, a Wisła stanęła nad przepaścią. Kibice z niedowierzaniem patrzyli na to co się dzieje na parkiecie. Niektórzy byli już gotowi do wyjścia, ale…prawdziwi mistrzowie grają do końca. 2 bramki Wiśniewskiego i jedna Palucha dają Nafciarzom upragnione zwycięstwo. Na trybunach szał radości, kibice wbiegają na parkiet , tak jak byśmy wygrali już złoto. Wydawało się, że limit emocji został już na ten weekend wyczerpany…

01.05.2005
Wisła Płock - Vive Kielce 35:33 (10:12, 23:23, 27:27). Nic bardziej mylnego. Takie mecze pamięta się całe życie. O tym spotkaniu powiedziano i napisano już wszystko. Przytoczę tylko słowa, które idealnie oddają postawę płockiej drużyny: ”Wiseł jest wiele, wielka jest tylko jedna…” Kara krzyża, 2 dogrywki, heroiczna gra w osłabieniu przez 32 minuty. Mimo przeciwności to Wisła cieszyła się po końcowym gwizdku. Zupełnie jak w 1995 roku…

04.05.2005
Wisła Płock – Zagłębie Lubin 27-23. Minęło zaledwie kilka dni od wyczerpujących półfinałów, a Nafciarzy czekał kolejny mecz. Tym razem w finale czekało na płocczan Zagłębie Lubin, które dość niespodziewanie wyeliminowało wrocławski Śląsk. Miedziowi walczyli do samego końca, ale Wisla nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa. Nie po tym co zdarzyło się w półfinałach…

7-8.05.2005
Rywalizacja przeniosła się do Lubina. W sobotnim meczu obie drużyny urządziły sobie prawdziwą strzelnicę: 32-37 dla Wisły. W płockim zespole szansę gry dostał Titov i w pełni ją wykorzystał (8 bramek). Jednak najlepszym strzelcem drużyny był Bartosz Wuszter (10 bramek). Płocki kołowy chciał pokazać się z jak najlepszej strony przed miejscową publicznością. W końcu spędził w Lubinie 2 sezony i mile wspomina grę w Zagłębiu. Niedzielne spotkanie to pojedynek Kubisztal - Wisła. 17 bramek Kubła to nie lada wyczyn na tym poziomie rozgrywek. Jednak Nafciarze niejednokrotnie udowadniali, że stanowią kolektyw. Tak było i tym razem. Znowu do rozstrzygnięcia potrzebne były 2 dogrywki, ale płocczanie byli skazani na sukces i mogli świętować wraz z 50 osobową grupą kibiców czwarty tytuł mistrzowski!

13.05.2005
Dla tych, którzy nie mogli świętować i podziękować bezpośrednio piłkarzom Wisły złotego medalu, klub zorganizował spotkanie. Dawne Kino Studio pękało w szwach. Wszyscy mogliśmy jeszcze raz na telebimie obejrzeć dokonania Nafciarzy z tego sezonu, a także z lat wcześniejszych. Znowu mogliśmy podziwiać w akcji Krzysztofa Wróblewskiego i „starą” ekipę z 1995 roku. Klub przygotował niespodziankę dla przybyłych – płytę dvd z drugim meczem półfinałowym z Vive Kielce.

21-22.05.2005
Ostatni akt sezonu. Jego głównymi aktorami niezmiennie szczypiorniści Wisły Płock. Puchar Polski tym razem gościł podpłocki Łąck. Okazał się bardzo szczęśliwy dla świeżo upieczonego Mistrza Polski. Najpierw zwycięstwo z Kwidzynem, a w niedzielę wielki finał z największym przegranym obecnego sezonu – Śląskiem Wrocław. Goście nie mieli nic do stracenia. Na atomowe rzuty, wyjątkowo skutecznego tego dnia Górniaka (9 bramek) nie mogli znaleźć recepty płoccy bramkarze. Na szczęście nie po raz pierwszy w tym sezonie ciężar gry wziął na siebie Marek Witkowski. I to min. on poprowadził Wisłę do zwycięstwa i zdobycia 8 Pucharu Polski dla płockiego klubu. Po 10 latach dublet znowu w Płocku!!

29.05.2005
Jak się okazało to nie koniec emocji związanych z płockim szczypiorniakiem. Juniorzy młodsi Wisły Płock, nie chcąc być gorszym od seniorów, sięgnęli po złoty medal ! W finale podopieczni Bogdana Janiszewskiego pokonali Wisłę Sandomierz, a wcześniej jednego z faworytów MOSiR Zabrze.

8. kolejka LM
HCM Constanta
vs.
Wisła Płock
09.02.2012 20:00 | Constanta
Zapowiedź meczu | Typuj wynik
Zawodnik grudnia
Marcin Wichary
28% głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą wybierać zawodnika miesiąca!
Wisła - HSV
03.12.2011
Komentarzy: 0
Wisła - Vive
30.10.2011
Komentarzy: 2
Forum kibiców Wisły Płock
  • Strona istnieje od 2857 dni
  • Użytkowników online: 1
  • Gości online: 26
  • Newsów w serwisie: 1496
  • Zarejestrowanych użytkowników: 1581
  • Najnowszy użytkownik: big l
1.Vive Kielce32606-399
2.Wisła Płock26477-406
3.Stal Mielec19460-458
4.MMTS Kwidzyn18427-428
5.Azoty Puławy16410-406
1.Michał Kubisztal78
2.Christian Spanne48
3.Adam Wiśniewski42
4.Nikola Eklemović42
5.Kamil Syprzak41

Postawa Wisły w obecnym sezonie...

Wiślacka galeria
Nafciarze.pl 2004-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone